browser icon
Używasz niezabezpieczonej wersji przeglądarki internetowej . Należy zaktualizować przeglądarkę!
Korzystanie z przestarzałej przeglądarki sprawia, że komputer nie jest zabezpieczony. Proszę zaktualizować przeglądarkę lub zainstaluj nowszą przeglądarkę by bezpieczniej, szybciej i przyjemniej doświadczać użytkowania.

Pieskowa Skała, Ojców i Ogrodzieniec

do galerii Picasa

Pieskowa Skała

W ramach wyskoków w najbliższe okolice przyszedł czas na Orle Gniazda. Mimo tłoku turystów udało nam się znaleźć trochę miejsca na zrobienie paru zdjęć. Nie można też było sobie odmówić obejrzenia muzeum.
Na parkingu przy Zamku pokazano nam poziom wody jaki osiągną Prądnik przy jednej z powodzi, pouczające co może zrobić mała rzeczka. Dolina, przez nią wyrzeźbiona, ukazała wśród drzew ostaniec – Maczugę Herkulesa.
 
A swoją drogą Herkules musiał być bardzo roztargniony by zapomnieć narzędzie tak potrzebne przy przedzieraniu się przez polskie ostępy.
 
do galerii Picasa

Zamek Ojców

Kolejnym miejscem na szlaku był Zamek Ojcowski. Stoi on przy wejściu w dolinę, w której rozłożona jest miejscowość Ojcowem zwana. Idąc przez park, a później pomiędzy domami, ma się wrażenie, że idzie się wśród domków wypoczynkowych pełnych turystów. Zresztą, przez całą drogę, aż na drugi koniec doliny, szło się w tłumie turystów. A tam można było i coś przekąsić, i wejść na punkt widokowy, i pochodzić po lesie – co kto woli. Jedni kontentowali się piwem i pstrągami, dzieci lodami a turyści widokami.
 
do galerii Picasa

Zamek Ogrodzieniec

Ogrodzieniec ma dla nas dwa miejsca godne częstego odwiedzania. Jednym z nich jest Zamek a drugim Kamieniołom Wapienia.
 
Zamek odwiedzamy by go pokazać znajomym i rodzinie, bo sami z siebie nie lubimy tłoku… nawet gdy jest to tłok związany z atrakcjami turystycznymi.
 
Kamieniołom odwiedzamy ze względu na ciekawostki geologiczne, jurajskie muszle i odciski zwierząt morskich. Przyjemnie jest również pooddychać świeżym powietrzem, o ile oczywiście jacyś kładowcy, czy off-roadowcy nie zechcą go zasmrodzić, niszcząc, przy okazji, drżącą ciszę przyrody (ale oczywiście lepiej już żeby wyżywali się w komieniołomie niż w lasach!!!).
 
Z ciekawostek kamieniołomowych:
– podczas jednej z odwiedzin mieliśmy okazję obejrzeć ślubną sesję zdjęciową, którą młoda para postanowiła tam sobie urządzić – pewnie jako wstęp do małżeństwa, żeby wszystko było jasne
.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.