browser icon
Używasz niezabezpieczonej wersji przeglądarki internetowej . Należy zaktualizować przeglądarkę!
Korzystanie z przestarzałej przeglądarki sprawia, że komputer nie jest zabezpieczony. Proszę zaktualizować przeglądarkę lub zainstaluj nowszą przeglądarkę by bezpieczniej, szybciej i przyjemniej doświadczać użytkowania.

powrót z Jezioraka

do galerii Picasa

miasta przy trasie


Zamek w Golubiu-Dobrzyniu dobrze odrestaurowany wydal nam się trochę pusty, co nie umniejsza w niczym opinii o przedsiębiorczości jego włodarzy, którzy potrafią rozreklamować i świetnie zagospodarować obiekt piękny a zabytkowy.
…i ta armata! (grała w filmie „Potop”)
 
ruiny zamku w Toruniu

mieszczanie się wkurzyli

Toruń – pierniki i „rydz”, odpuściliśmy sobie „grzyba” i poszliśmy zwiedzać miasto. Zaczęliśmy od Pierników Toruńskich, a potem to już poszło gładko. W naleśnikarni spróbowaliśmy czy potrafią zrobić naleśniki bez nadzienia, ale za to chrupiące… nie potrafili. W pierogarni Stary Młyn sprawdzaliśmy czy potrafią zrobić dobre pierogi – były smaczne choć „nie dobre”. Farsz był ‚ugnieciony widelcem’ a ‚smalec’ smakował jak smalec „ze sklepu” przetopiony z kiełbasą. Wyśmienitym pomysłem jest umieszczenie w menu wielu ciekawych typów pierogów, ale moja babcia by im certyfikatu nie dała – trochę musieliby popracować nad poprawą detali…
Ośrodek Czytelnictwa Niepełnosprawnych

Ośrodek Czytelnictwa Niepełnosprawnych

Nie zwiedziliśmy całego miasta z jego zabytkami i muzeami, lecz i tak urzekły nas detale architek-toniczne uliczek starego Torunia. Szczególnie zainteresowały nas fasady teatru Baj Pomorski oraz Ośrodek Czytelnictwa Niepełnosprawnych. W międzyczasie zaczął się zbliżać wieczór, przyszło więc zbierać się w dalszą drogę, nie pomogło, do Lichenia dotarliśmy już po zmroku. Weszliśmy do parku mimo późnej pory tak, że zdążyliśmy jeszcze przed znalezieniem noclegu obejrzeć oświetlony kościół. Na pierwszy ogień poszedł Dom Pielgrzyma Arka – nie był to jednak dom dla(!) pielgrzymów. Poszukaliśmy więc w okolicy tańszego pokoiku bez specjalnych wygód za to znacznie tańszego – na jedną noc wystarczył.
do galerii Picasa

Licheń

Wstaliśmy dzikim świtem i jako pierwsi przekroczyliśmy bramy Sanktuarium. Weszliśmy od strony „cudownego źródełka” i kościoła św.Doroty a dalej przez kościół Matki Bożej Częstochowskiej na Golgotę. Po jej przejściu drogą przy dzwonach przeszliśmy do pałacu kiczu, szmiry i mamony. Gdyby Chrystus był synem Bożym i siedział po prawicy Bożej to zesłałby ogień na to miejsce epatujące mamoną by uczynić podobnie jak zapisano w ewangeliach:
„A Jezus wszedł do świątyni i wyrzucił wszystkich sprzedających i kupujących w świątyni; powywracał stoły zmieniających pieniądze oraz ławki tych, którzy sprzedawali gołębie. I rzekł do nich: «Napisane jest: Mój dom ma być domem modlitwy, a wy czynicie z niego jaskinię zbójców»”.
Chociaż moim zdaniem pozostawienie tego miejsca w stanie jakim jest Bogu pozwoli odsiać ziarno od plew lepiej i łatwiej niż próba z uchem igielnym.

Poprzedni
Następny

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.