browser icon
Używasz niezabezpieczonej wersji przeglądarki internetowej . Należy zaktualizować przeglądarkę!
Korzystanie z przestarzałej przeglądarki sprawia, że komputer nie jest zabezpieczony. Proszę zaktualizować przeglądarkę lub zainstaluj nowszą przeglądarkę by bezpieczniej, szybciej i przyjemniej doświadczać użytkowania.

Funchal – ‘sklepy’

do galerii Google+

Funchal - sklepy

Człowiek pojedzony traci czujność, co dało się odczuć gdy w końcu dotarliśmy na targ (Mercado dos Lavradores). Stoiska zajmują dwa zadaszone piętra, a na patio rośnie sobie drzewo. Sprzedawcy ryb, na parterze, już się co prawda zwinęli, ale część kwiatowo-owocowa jak najbardziej funkcjonowała. Tu W. miał okazję kupić nasionka, cebulki i sadzonki kwiatów – Erynia starała się ze spokojem przeżyć szaleństwo Chłopa, nawet gdy zabrał się za zakupy owoców. Przyznajemy, że jeżeli chodzi o wciskanie towaru klientom, maderscy sprzedawcy mogą śmiało stawać w jednym rzędzie z tureckimi. W każdym razie, sugerujemy zakup owoców poza tym targowiskiem, ale jeżeli już ktoś się zdecyduje na zakupy sugerujemy pytanie o to kiedy owoc nadawał się będzie do spożycia. Jest to szczególnie ważne w przypadku banano-ananasów i czerymoi (nazywanej na Maderze “anona”) bo “przed czasem” są raczej niejadalne. Bezwzględnie warto tu zajrzeć, by spróbować (obejrzeć/kupić?) tych 28 reklamowanych odmian marakui (aż tylu nie widzieliśmy), zobaczyć jak wygląda banano-ananas (który nie ma nic wspólnego ani z bananami, ani ananasami) i parę innych dziwnych owoców. Tylu typów owoców (W.: “i nasionek oraz sadzonek“) w jednym miejscu na Maderze nie widzieliśmy, aczkolwiek czerymoję (anonę) woleliśmy kupować w supermarkecie pod hotelem – były tańsze.
Livraria Esperança

Livraria Esperança


Po opuszczeniu targowiska zaczęła się zabawa w chowanego z deszczem. Na przemian rzucaliśmy się na ciekawe miejsca, ciałem, wzrokiem i aparatem, by po chwili chować się przed ulewą. W. już dawno nie wypił tyle kawy – część miejsc ‘suchych’ była kawiarniami. Zupełnym przypadkiem trafiliśmy także na wyśmienitą Livraria Esperança (księgarnię Esperanca) istniejącą od 1886r. Wygląda ona jak skrzyżowanie antykwariatu z muzeum, na trzech piętrach wystawiającym książki broszury i co kto chce, od książek dla dzieci (w tym o seksie) po omówienia Marksizm, Leninizm czy Rewolucja Francuska “dla początkujących” oraz informatykę obejmującą i ZX Spektrum, i Windows 3.1. Nie można również nie wspomnieć o ciekawym sposobie ekspozycji: książki wisiały mianowicie na… klipsach biurowych. Cudo!
Trochę pożarliśmy się o drogę, bo W. jak zwykle trochę kręcił i nie potrafił znaleźć The Old Blandy’s. To znaczy znalazł, ale Muzeum Wina, które na dodatek było zamknięte. Z kolei do właściwego miejsca już nie zdążyliśmy dotrzeć przed zamknięciem, bo deszcz zatrzymywał nas parę razy w różnych miejscach. Żeby nie było, mieliśmy nawet mapy, na jednej z nich był nawet zaznaczony drugi oddział Old Blandy’s, tyle że “Prawdziwy Mężczyzna” z map nie korzysta.
(W.: korzysta, korzysta… ale tym razem próbował ‘pytać o drogę’ bo ponoć mężczyzna też tego nie robi)
państwowy sklep z regionalimi

regionalia

Jednym z przymusowych miejsc postoju był państwowy sklep z wyrobami artystów regionalnych. Bardzo ciekawa inicjatywa mająca na celu zachowanie kultury regionalnej.
Kolejnym przystaniem był sklep(?) D’Oliveiras Madera Wine – wystrój nawet interesujący, obsługa – taka sobie (czytaj: zainteresowana głównie sobą), alkohole – na poziomie obsługi, tyle że trzy próbki degustacyjne były darmowe. Aż głupio było wypić i nic nie kupić, choć niespecjalnie mieliśmy na zakup ochotę.
 

Podkład muzyczny “Meu Fado by Paulo de Carvalho”
udostępniony przez archive.org

Poprzedni
Następny

2 odpowiedzi na Funchal – ‘sklepy’

  1. An Ja

    Najmniej lubiana przeze mnie zabawa, to zabawa w chowanego z deszczem 🙂 Pozdrawiam!

    • Erynia

      Fakt, to boli kiedy ambitne plany zwiedzania biorą w łeb. Ale z drugiej strony można spotkać ciekawych przy stoliku, powymieniać się doświadczeniami czy pointegrować…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.