browser icon
Używasz niezabezpieczonej wersji przeglądarki internetowej . Należy zaktualizować przeglądarkę!
Korzystanie z przestarzałej przeglądarki sprawia, że komputer nie jest zabezpieczony. Proszę zaktualizować przeglądarkę lub zainstaluj nowszą przeglądarkę by bezpieczniej, szybciej i przyjemniej doświadczać użytkowania.

Funchal – zabytki

do galerii Google+

zabytki Funchal

Kolejnym przystankiem była pierwsza szkoła na Maderze czyli Kolegium Jezuitów, a obecnie Uniwersytet, gdzie bardzo miła wolontariuszka ze Szwajcarii oprowadziła nas po terenie, opisując ciekawostki. Ona sama była jedną z nich – córka Portugalki z Madery i Hiszpana urodzona w Szwajcarii, a i nazwisko miała też śliczne “Bueno”. (Erynia: Tyle Chłop zapamiętał z oprowadzania). Erynia zapamiętała jeszcze fortepian sprzed ponad stu lat, należący niegdyś do Karola I
Karol I Habsburg

Karol I
Habsburg

– ostatniego cesarza Austrii, który musiał uciekać z własnego kraju bo nie chciał abdykować i w efekcie dokonał żywota na Maderze. Z informacji zapamiętanych przez nas oboje było jeszcze ciekawe podejście Jezuitów do układu student – mnich. Spotykać się oni mogli jedynie i wyłącznie w czasie zajęć. Poza tym czasem kontakty były i zabronione, i niemożliwe (na terenie szkoły). Obie nacje miały nie tylko osobne dormitoria – na różnych piętrach – ale i różne dziedzińce. Czyżby ochrona przed jurnością mnichów? Przydała by się i w dzisiejszych czasach.
A skąd Jezuici na Maderze? Po tym jak w roku 1566 Maderę napadli francuscy piraci i dosyć dokładnie ją złupili, w 1569r. portugalski król Sebastian I, aby zapobiec powtórce, a właściwie by zapobiec rozniesieniu herezji wszelakich, postanowił wysłać na Maderę uzbrojony okręt a na nim, w celu zapobieżenia odstępstwom od jedynie słusznej religii, wysłał jeszcze trzech Jezuitów. I tutaj już, na bazie powołanego dekretem króla Kolegium Jezuickiego, rozmnożyli się sami, przez pranie mózgów młodzieży lokalnej. Już po sekularyzacji klasztoru Jezuitów, a w czasach okupacji brytyjskiej, budynek przeszedł w ręce armii angielskiej, a na dziedzińcu studenckim odbywała się musztra. Dowódca garnizonu,
kamień podwyższenia

kompleksy odbite w skale

mikrej postury, miał zwyczaj stawać na wysokim kamieniu by dorównać wzrostem żołnierzom. Ten kamień,
kamień podwyższenia

katedra

z odbitymi śladami stóp, leży sobie wkopany w trawkę pod drzewem.
Ciekawostką są również rosnące przy uniwersytecie dwa drzewa Sumaúma (puchowiec pięciopręcikowy, drzewo kapokowe, ceiba pentandra (L.) Gaertn.), sprowadzone z Afryki: z dziwnymi acz niejadalnymi owocami. Kolejnymi ciekawostkami, tym razem ze względu na wystrój, były dwa kościoły: przykolegialny i katedra da Sé do Funchal, którą musieliśmy zdążyć obejrzeć tuż przed nabożeństwem. I z tego powodu obejrzeliśmy ją w tempie przyśpieszonym za to oprowadzeni przez zachrystiana,
do galerii Google+

azulejos (z różnych miejsc)

który wskazał nam również, z której strony najlepiej katedra wygląda z zewnątrz. Niestety i tym razem trafiliśmy na deszcz więc po drobnym namyśle (Erynia warknęła “czuję głód”) przeczekaliśmy ulewę w restauracji – snack-bar nie zachwycił nas ani smakiem ani atmosferą ale było zjadliwie i sucho. I to był już ostatni przystanek, po nim prawie bezdeszczową trasą doszliśmy do hotelu zatrzymując się co najwyżej przy azulejos.
 
 

Podkład muzyczny “Pequeno Fado - Monica Molina”
udostępniony przez archive.org

Poprzedni
Następny

7 odpowiedzi na Funchal – zabytki

  1. Pudelek

    Karol znalazł się na Maderze dopiero po dwóch próbach powrotu do władzy na Węgrzech. Madera była daleko, więc uznano, że stamtąd już nikomu nie zagraża. A wilgotny mikroklimat wykończył jego organizm…

    • Erynia

      Wiedziałam, że się odezwiesz! W końcu CK klimaty to Twój konik. Przyznaję, aż tak wnikliwie nie studiowaliśmy życiorysu Jego Cesarskiej i Królewskiej Mości. Dzięki zatem za uzupełnienie 🙂

    • W.

      Trudno powiedzieć czy tylko mikroklimat. Ponoć kłopoty finansowe dołożyły się do porażek politycznych, a są tacy którzy uważają, że zdrowie fizyczne zależy od psychiki.

      • Pudelek

        Na pewno załamanie psychiczne zrobiło swoje. Ale podobno dom, w którym mieszkali, nawet nie był za bardzo ogrzewany wiosną, co wywołało zapalenie płuc, które wówczas często było śmiertelne. A młody chłop był…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.