browser icon
Używasz niezabezpieczonej wersji przeglądarki internetowej . Należy zaktualizować przeglądarkę!
Korzystanie z przestarzałej przeglądarki sprawia, że komputer nie jest zabezpieczony. Proszę zaktualizować przeglądarkę lub zainstaluj nowszą przeglądarkę by bezpieczniej, szybciej i przyjemniej doświadczać użytkowania.

Kamienna Góra

do albumu zdjęć

Kamienna Góra

Nie samymi sztolniami Kamienna Góra stoi. Aby przekonać się, co jeszcze może nas zaskoczyć, wróciliśmy do poszukiwań Informacji Turystycznej. Niestety, okazało się pod wskazanym adresem znajduje się budynek sądu a nie interesująca nas instytucja. Niespecjalnie zniechęceni, zrobiliśmy sobie rundkę dookoła miasta, jednocześnie podziwiając i żałując pięknych niegdyś kamienic. W końcu doszliśmy na Plac Wolności, gdzie w podcieniach znajduje się Muzeum Tkactwa, a zarazem IT…
do albumu zdjęć

Muzeum Tkactwa


Połączyliśmy więc przyjemne z pożytecznym, a nawet załapaliśmy się na przewodnika, który stwierdził, że godzina w zupełności wystarczy na zwiedzanie. Jeszcze nas nie znał… Muzeum, choć z zewnątrz niepozorne, imponuje zarówno przestrzenią wystawową jak i wykorzystaniem tejże. Tuż przy wejściu znajduje się informacja a naprzeciw kasa. Pomiędzy nimi, znalazło się miejsce dla maszyn tkackich z dawnych zakładów lniarskich, które po przekształceniach co prawda jeszcze istnieją, ale zatrudniają jakieś dwieście osób, podczas gdy w czasach słusznie minionych zatrudniały ponad dwa tysiące. W zadaszonym patio znalazła miejsce czasowa wystawa o protestantyzmie na tych terenach. Mieliśmy szczery zamiar poczytania tablic z informacjami na ten temat, ale czasu zabrakło… Pod jedną ze ścian urządzono lapidarium z zachowanymi kamiennymi ornamentami czy fragmentami ze spalonego zamku. Niegdyś na stanie były również meble i wyposażenie z zamku, ale w ramach specjalizacji, zasiliło ekspozycje innych muzeów. Z kolei spora część skarbu z Dębrznika podobno zasiliła kieszenie funkcjonariuszy SB i być może notabli partyjnych. W 1961r. rolnik wykopał na polu dwa dzbany wypełnione złotymi i srebrnymi monetami. Skarbem “zaopiekowała” się wyżej wzmiankowana instytucja. Zrobiła tak skutecznie, że w zbiorach muzealnych znalazła się część znaleziska w tym wyłącznie srebrne monety, choć rolnik podobno znalazł sporo złotych numizmatów…
Wracając do tkactwa, muzeum nie mogłoby się obejść bez sporej kolekcji zabytkowych drewnianych kołowrotków oraz przęślic. Te ostatnie, pięknie rzeźbione, były często podarunkiem od kawalera starającego się o rękę panny – stąd zdobienia. Przyjęcie prezentu oznaczało akceptację ze strony panny, zaś absztyfikant mógł oficjalnie ubiegać się o rękę ukochanej u jej rodziców. Jako że nie samymi kołowrotkami tkactwo stało, nie mogło zabraknąć i maszyn włókienniczych, w tym maszyny żakardowej (Jacquarda).
maszyna żakardowa (Jacquarda)

maszyna żakardowa

Od maszyn, niedaleko już było do kolekcji tkanin, stempli do robienia wzorów na powyższych (pierwszy raz widzieliśmy coś takiego), i kobiecych czepców. Te z kolei ładnie komponują się z kolekcją etnograficzną. W. najbardziej przypadł do gustu gabinet osobliwości z warcabami należącymi ponoć do samego Napoleona (do końca nie wiadomo czy to były warcaby ale ponoć właściciela zweryfikowano), fortepianem stołowym jednym z niewielu sprawnych, bucik japoński – bardzo mały, paleta znanego malarza a nawet modele (wnętrza) kobiety i mężczyzny wykonane z kości słoniowej… Po takim muzealnym maratonie, wpadliśmy na obiad do Kawiarni u Leszka gdzie, wbrew nazwie, można było zjeść solidny obiad. Polędwice wołowe były tym, czego nam trzeba było. Mieliśmy jeszcze ambitne plany zajrzenia na stary cmentarz żydowski, ale kolejny deszcz sprawił, że już sobie odpuściliśmy. Podobnie deszcz zniechęcił nas w Chełmsku Śląskim do zatrzymywania się przy jedynym pozostałym z domów Siedmiu Braci oraz Domami Tkaczy zwanymi inaczej Dwunastoma Apostołami.
Wróciliśmy do domu z silnym postanowieniem powrotu i dooglądania okolicy.

poprzedni
następny

2 odpowiedzi na Kamienna Góra

  1. medyk helwecki

    co do kompleksu Riese i pochodnych to rozwazano jeszcze program nuklearny.

    W Niemchech, w Heigerlochu byl reaktor, a kompleks Riese tez sie nadawal do tychze celow. ale…

    do dzis nie ma danych ani dokumentow – tzn. nikt nie przypuszczal, ze Niederschlesien po wojnie bedzie w PL, nie znano postanowien z Jalty i Poczdamu.

    Pozdrawiam

    • w.

      Mamy świadomość, że z jednej strony nic tak naprawdę(!) nie wiadomo o “tajnych” działaniach Hitlerowców a z drugiej strony “trzeba” stworzyć wiarygodną opowiastkę by przyciągnąć turystów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *