browser icon
Używasz niezabezpieczonej wersji przeglądarki internetowej . Należy zaktualizować przeglądarkę!
Korzystanie z przestarzałej przeglądarki sprawia, że komputer nie jest zabezpieczony. Proszę zaktualizować przeglądarkę lub zainstaluj nowszą przeglądarkę by bezpieczniej, szybciej i przyjemniej doświadczać użytkowania.

Litwa

do galerii Picasa

Litwa

Litwa – to cała epopeja. Odwiedziliśmy ją parę razy, w końcu było blisko, a granicy brak. Bardzo ciekawy kraj. Gdy jedzie się drogą to widać ciekawe, i inne niż w Polsce, rozmiary i rozmieszczenia wsi. Przy drogach, zazwyczaj, jest pusto, a wokół, co górka to parę budynków – i to cała wieś.
Miasta były bardziej zwarte.

– Druskienniki

Druskienniki – kurort wypoczynkowy ze źródłami solankowymi – bardziej przypominał rozmieszczone w lesie domki niż miasto. No może centrum było bardziej zwarte, ale i tak pełne zieleni. Odwiedziny w pijalni wód – słone i niesmaczne – i zachwyt małymi domkami szybko przeszedł w uczucie błogostanu więc by nie zasnąć ruszyliśmy w trasę – po muzeach. Na początek poszło Muzeum M.K.Ciurlionisa – wszechstronny twórca, którego, według opisów w muzeum, największą zasługą dla kultury Litewskiej było to, że nie dał się spolonizować. Następnie w kolejności było Muzeum Związku Leśnictwa Litwy „Echo Puszczy” (Girios Aidas). Bardzo ciekawy budynek, w pięknym parku, z eksponatami przedstawiającymi życie w puszczy – chociaż trochę wypchane. Najbardziej wartym zobaczenia jest prywatny park Rzeźby i Wypoczynku A. Česnulisa. Na przestronnym terenie rozmieszczone są wyroby sztuki miejscowych artystów. Tak nietypowe, oryginalne rzeźby i sztuka ogrodowa warte były każdej sekundy tam spędzonej, a cena biletu nie przestrasza. Park Rzeźby walczy o palmę pierwszeństwa z Grūto parkas – i nie potrafimy się zdecydować, które wygrywa. Najlepiej obejrzeć oba!
Przy okazji zwóciliśmy uwagę na samochody, szczególnie widoczny był kontrast małych wiejskich domków, a przy nich, jeżeli nie najnowsze, to i tak dobre, zachodnie wozy.

– Troki

Stare miasto — stolica wśród jezior — turystycznie można podzielić na dwa rejony.

wieś karaimska

wieś karaimska

Wieś karaimska, jak podgrodzie przyciąga wzrok urokiem starych, oryginalnych, ciagle zamieszkałych domków, tak że trzeba uważać by nie przegapić taksomatów postojowych. A zaparkować też nie jest łatwo. Za to jak już się zaparkuje to dziką radość sprawić sobie można jedząć w karczmie tak regionalne danie jak wędzone świńskie uszy  popijane kwasem chlebowym, o innych daniach nie wspominając – wszystkie bardzo dobre.

zamek Troki

zamek Troki

Zamek Troki to już zupełnie inna sprawa. Odrestaurowany, prawie od zera, zgodnie z międzywojennym projektem polskich architektów jest ośrodkiem, w którym co kawałek widać (i słychać) zakompleksienie Litwinów. Stwierdzenia typu: „poselstwa zachodnie przyjeżdzały do Trok do Księcia Witolda, stając po drodze na popas w Krakowie” przestają bawić gdy złoży się je w jedną całość z wieloma innymi objawami strachu przed Polakami i związanymi z tym próbami wywyższenia się. Rozumiemy, że malutki naród boi się wynarodowienia, ale to jeszcze nie powód by zapadać na taką ciężką chorobę umysłową.

– Wilno

Litewski objaw kompleksów

Na Rossie

Erynia miała od jakiegoś czasu problemy ze skręconą kostką więc i dużo nie przeszliśmy. Raptem parę ulic w centrum i oczywiście Jasną Bramę. Miasto w trakcie renowacji, ale i tutaj widać ‚zakompleksienie’ Litwinów. Może nie tak „widowiskowo” jak w Trokach ale nie mniej przykre. Taki dzielny naród, a tak się głupio poniża okazując kompleksy poprzez wymazywanie polskiego napisu na słupku bramnym czy umieszczając polski opis cmentarza Na Rossie „gdzieś tam w przypisach”.
 
P.S. Parę lat później wpadł nam w oczy interesujący artykuł Marcina Skalskiego „Stosunki polsko-litewskie. Dość milczenia”.

Jedna odpowiedź na Litwa

  1. Małgośka

    Odwiedziłam dzisiaj, idąc po Waszych śladach, Litwę. 😀
    Nawet w pewnym miejscu, ślinka mi poleciała. 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.