browser icon
Używasz niezabezpieczonej wersji przeglądarki internetowej . Należy zaktualizować przeglądarkę!
Korzystanie z przestarzałej przeglądarki sprawia, że komputer nie jest zabezpieczony. Proszę zaktualizować przeglądarkę lub zainstaluj nowszą przeglądarkę by bezpieczniej, szybciej i przyjemniej doświadczać użytkowania.

Serbia

wspomnienia o bazarach

  Natchniona jednym z blogów Erynia zaczęła wspominać… „Szaroburonijaki listopad nadchodzi, nasza karoca wzięła zwolnienie lekarskie i, po kontaktach z Turcją, ratuje zdrowie kolejno u elektryka i mechanika a ja myślami wracam w cieplejsze strony. Targowiska i bazary to temat-rzeka. Niby to samo ale każde miejsce wywołuje inne wspomnienia. Na pierwszym miejscu stawiam mały, kameralny, tatarski targ w Starym Krymie, gdzie można było zaopatrzyć się w owoce, warzywa i w przyprawy … Kontynuuj czytanie »

4 komentarze

droga do Gruzji

Zaczęło się, jak zwykle, niewinnie. Przeglądając oferty tanich lotów Erynia stwierdziła „O! Tani lot do Kutaisi, w Gruzji — tam nas jeszcze nie było”. No tak, pomyślał W., jak by się wykręcić — „No dobrze, możemy jechać do Gruzji, ale samochodem”. Nie dało rady, zafiksowana na Gruzję Erynia przełknęła nawet i tę drobną niedogodność (tak około 3000km w jedną stronę), szczególnie że W. ‚nieopatrznie’ użył argumentu o możliwości przewiezienia większej … Kontynuuj czytanie »

4 komentarze

Đavolja Varoš

Kolejny dzień zaczął się niezdecydowanie – niby mieliśmy jechać do Niszu, ale w końcu zdecydowaliśmy, że tym razem odpuścimy (w końcu urlop też ma swoje granice) i z lekkim dreszczykiem emocji skierowaliśmy się w stronę Kosowa. Po drodze, Erynia zauważyła tabliczkę z napisem „Đavolja Varoš” i zakrzyknęła gromkim głosem, „ja tam chcę”. Zapamiętała z przewodnika, że Đavolja Varoš, czyli (nomen omen) Diabelskie Miasto, to miały być fajne skały. Na czym … Kontynuuj czytanie »

2 komentarze

Nowy Sad

Dalszą drogę do Nowego Sadu postanowiliśmy przebyć omijając autostradę, i mimo że droga miejscami była jak stara betonówka pod Wrocławiem (już jej nie ma) to i tak się opłacało. 24km przed Nowym Sadem, pod Sirigiem, Erynia zoczyła „Bor” Čardę – restaurację z hotelem. Pokój 2os. ze śniadaniem za 2000din (20€) – a kolacja – zestaw mięs (niby na jedną osobę ale dwie się najadły) z serbską sałatką (ostra była cholera, to znaczy papryka … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Subotica

Pięknie rozpoczęty dzień kontynuowaliśmy już po drugiej stronie granicy. Przejazd przez granicę zajął nam około 10 minut. Może trwałby dłużej gdyby W. nie ugryzł się w język i na pytanie serbskiego celnika ‘dokąd jedziecie?’ zażartował, że do Prisztiny… (powiedział, że na wakacje…) Kolejnym miejscem postoju była dla nas pobliska Subotica. Wylądowaliśmy tam, jak zazwyczaj, w środku miasta, a dodatkowo pod komendą policji i w strefie płatnego parkowania… W. … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Serbia i Macedonia

4500km po Bałkanach (1) W drogę wyjechaliśmy, jak zwykle wieczorem, wybierając pośród wielu dróg, drogę przez Słowację, Węgry i Serbię. Nocą przejechaliśmy trasę aż do Serbii, tak że do samego Belgradu nie działo się nic godnego uwagi.Za to w stolicy wypatrzyliśmy mały targ tuż przy trasie — Rolnicze Targowisko „Dusanovac”. No może nie był on taki mały. Odruchowo skręciliśmy, parkowanie, wymiana 10 euro w pobliskim kantorze i idziemy „zaszaleć” … Kontynuuj czytanie »

1 komentarz