browser icon
Używasz niezabezpieczonej wersji przeglądarki internetowej . Należy zaktualizować przeglądarkę!
Korzystanie z przestarzałej przeglądarki sprawia, że komputer nie jest zabezpieczony. Proszę zaktualizować przeglądarkę lub zainstaluj nowszą przeglądarkę by bezpieczniej, szybciej i przyjemniej doświadczać użytkowania.

Hiszpania

La Palma – praktycznie

Pierwsza rzecz, która przychodzi nam na myśl po powrocie: Kanary Kanarom nierówne. Wbrew obiegowej opinii krążącej o wyspach, La Palma faktycznie jest cicha (bez dyskotek), spokojna, dla nas wręcz sielankowa. Czy tak kameralnie będzie zawsze? Nie sądzimy. Świat się zmienia, w popularnych jeszcze niedawno krajach arabskich trwają wojny albo istnieje groźba ataków terrorystycznych. Co gorsza, ataki terrorystyczne zdarzają się również … Kontynuuj czytanie »

7 komentarzy

Muzea La Palmy

Dzień przywitał nas mżawką, coś nietypowego! A akurat wstając wcześniej, mieliśmy nadzieję na ładny wschód słońca. „Daremne żale, próżny trud, bezsilne złorzeczenia…”. W zamian dostaliśmy tęczę nad hotelem. Ostatni dzień pobytu na La Palmie przeznaczyliśmy na naukę czyli objazd po muzeach. Akurat dzień wybraliśmy idealnie, mżawka to nie jest to co lubimy najbardziej. Zwialiśmy więc tradycyjnie na zachód – ku słońcu. Trasę wyznaczyliśmy może … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Region Garafía

Na przedostatni dzień zwiedzania wyspy, Erynia przewidziała jej północny zachód. Nawigacja wyznaczyła trasę ‚przez góry’ więc przejechaliśmy drogą z dnia pierwszego, opuszczając jedynie wjazd na szczyt kaldery de Taburiente, ale i tak zahaczyliśmy o 2300m.n.p.m. Pierwszym punktem trasy była Informacja Turystyczna w Las Tricias. I to znowu był wyśmienity wybór. Zostaliśmy w nim ‚zaopiekowani’ i ‚dopieszczeni’ zarówno ciepłem obsługi jak i ilością informacji przekazanych nam, gdy spytaliśmy, … Kontynuuj czytanie »

2 komentarze

Lawa

Coraz częściej pojawiające się sugestie „dnia lenia” zaowocowały poniedziałkowym dniem bez zwiedzania (muzea zamknięte), co nie oznaczało jednak całkowitego nieróbstwa – trzeba w końcu amortyzować wynajęty samochód. Erynia zajrzała do swoich notatek i wskazała drogę pomiędzy San Nicolas a Todoque jako interesujący jęzor lawy z 1949r., powstały na skutek wybuchu wulkanu San Juan, a w ramach rekompensaty dla W. – plażę w Puerto Naos. … Kontynuuj czytanie »

5 komentarzy

Barranco de las Angustias

Przyszła kryska na Matyska, czyli kolej na Kalderę Taburiente (część trasy PR LP 13). Konkretnie zagnało nas na parking przy wejściu do Wąwozu Strachów czyli po ichniemu Barranco de las Angustias. Tu udało nam się złapać taryfę, która za jedyne 12,25€ ode łba (51€ za cały samochód – zabraliśmy się z dwojgiem Hiszpanów) zawiozła nas jakieś 10km w dal (zakosami) i 800m wzwyż do punktu zwanego … Kontynuuj czytanie »

2 komentarze

Szkło i targowiska pod Palmą

Następnego dnia chmurki były mniejsze ale były. Nie pozostało nam więc nic innego jak powtórnie narazić się na szok termiczny i pojechać znów na zachód. Tym razem wyjechaliśmy o 11:00, gdyż permanentnie niedospana Erynia ogłosiła dzień lenia. Niemniej jednak dała się zwlec z łóżka (o metodach wspominać nie będziemy) i pojechaliśmy oglądać kanaryjskie targowiska. Zanim jednak dotarliśmy do pierwszego, zaraz po wyjeździe z tunelu mieliśmy przyjemność wielką … Kontynuuj czytanie »

5 komentarzy

Od Tazacorte do La Cumbrecita

Sala restauracyjna była „z widokiem na Teneryfę”. Tym razem jedząc śniadanie, widzieliśmy na horyzoncie ścianę deszczu. Lało na Teneryfie albo pomiędzy wyspami. Nad nami chmury. Tylko gdzieniegdzie nad oceanem widać było drobne przebłyski słońca. Jadąc na zachodnią stronę wyspy przejeżdża się tunelem pod granią kaldery. Na drugim końcu tunelu przywitało nas słońce i świeciło bez jednej chmurki aż wróciliśmy na wschodnią stronę tunelu – prosto … Kontynuuj czytanie »

3 komentarze

Sanktuarium Las Nieves i plaże

Na dzień następny Erynia zaplanowała powrót na północ a po drodze drobny wyskok w bok do Sanktuarium Virgen de Las Nieves. To ostatnie indywidualnie zwiedzać można jedynie do południa, więc ustawiliśmy plany tak, by był to „pierwszy punkt programu”. I był! Co prawda figurka wygląda dosyć nieciekawie (widać jedynie twarz) a nawet na filmie pokazywanym w muzeum nie jest to wzór urody kobiecej, za to sukienki były piękne, zdobione haftem … Kontynuuj czytanie »

5 komentarzy

Na południe, do wulkanów i wina

Mimo raptem paru godzin snu zerwaliśmy się ‚prawie’ rześcy ale na pewno gotowi na drogę na południe, do Fuencaliente. Dalej na południe już się nie da a na dodatek są tam słynne saliny i latarnia morska. O słynnych na całą wyspę winiarniach też zapomnieć nie można. A że przy okazji: w tamtym rejonie miała miejsce ostatnia na wyspie erupcja wulkanu (1971r.), to tylko ubarwiło plany. Wyglądało na to, że plan … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Los Tilos

No tak, skończyło się spanie, 7:30 i na śniadanie! Ale i tak na nasz start trasy PR LP 06 dotarliśmy około 10. W. chciał co prawda ‚zrobić’ tę drogę w odwrotnym kierunku ale mapa którą mieliśmy była tak dokładna (a innej nie udało nam się dostać, nawet w punkcie IT w Centrum Obsługi Turystów los Tilos), że w sumie poszliśmy ‚w lewo’ a nie ‚w prawo’. I to była przednia … Kontynuuj czytanie »

7 komentarzy

Roque de Los Muchachos

W poniedziałek od samego rana ruszyły przygotowania do zwiedzania wyspy. Zaczęliśmy od wypożyczenia samochodu, następnie Erynia wskazała trasę, którą W. wytyczył i już mieliśmy w nią ruszyć gdy okazało się, że jest drobny problem z GPS-em. Mianowicie W. przypadkiem przestawił go na język arabski. Powrót do „ludzkiego” alfabetu chwilę potrwał. Następnie okazało się, że GPS nie „widzi” wysp Kanaryjskich. W. długo acz bez rezultatów walczył z materią. W końcu … Kontynuuj czytanie »

6 komentarzy

Dzień lenia w Los Cancajos

Niedziela zaczęła się nudno – od znakomitego śniadania. Po czym napięcie rosło: W. zabrał Erynię na kameralną plażę w zatoczce, gdzie jak się później okazało, pływali miejscowi. Napięcie było związane z drogą do… tyleż malowniczą co momentami dającą popalić, zwłaszcza Erynii, u której z lekka uwidaczniał się lęk wysokości, na co dzień zresztą nieobecny. Jakoś te piargi nad kilku(nasto)metrową prawie pionową ścianą nie wprawiają … Kontynuuj czytanie »

5 komentarzy

Santa Cruz de La Palma

Następny dzień postanowiliśmy spędzić trochę owocniej i świtkiem koło południa wyruszyliśmy w stronę Santa Cruz de La Palma – stolicy wyspy. Oczywiście mogliśmy poczekać na autobus, który dowiózł by nas tam w kilkanaście minut ale spacery uczłowieczają. Są również dobre na kondycję i samopoczucie – przynajmniej W. – ale tym razem to Erynia ruszyła żwawym krokiem na północ i już po mniej niż półtorej godzinie zawarliśmy znajomość z Panią w drugim … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Los Cancajos

Na Okęciu, już w hali odlotów zauważyliśmy grupę na smyczy, no dobra: na wielu jednakowych smyczach i z obrożami (no dobra, opaskami na rękach) – także wszystkie jednakowe z logiem „Lewiatan”. Nie wiemy czy to wycieczka zakładowa czy premia dla najlepszych ale mimo smyczy zachowywali się tak, jak by się właśnie ze smyczy zerwali. Ledwo samolot wystartował, zaczęło się picie (mimo zakazu ogłoszonego przez załogę) a potem standard … Kontynuuj czytanie »

9 komentarzy

Chłopu Palma Odbiła…

  …a dokładnie rzecz biorąc La Palma i nie tylko Chłopu! Po wakacjach na Malcie, W. najwyraźniej „odbiła palma”, gdyż wkrótce po powrocie zażyczył sobie kolejnych wakacji na… innej ciepłej wyspie. Początkowo Erynia zlekceważyła Chłopa, sądząc że ten odpał jest odwracalny, a nas tradycyjnie poniesie na bliżej nieokreślony Wschód z uwzględnieniem szeroko pojętych Bałkanów. Niestety W. się zaparł, na dodatek precyzując po kilku miesiącach swoją … Kontynuuj czytanie »

5 komentarzy

wspomnienia o bazarach

  Natchniona jednym z blogów Erynia zaczęła wspominać… „Szaroburonijaki listopad nadchodzi, nasza karoca wzięła zwolnienie lekarskie i, po kontaktach z Turcją, ratuje zdrowie kolejno u elektryka i mechanika a ja myślami wracam w cieplejsze strony. Targowiska i bazary to temat-rzeka. Niby to samo ale każde miejsce wywołuje inne wspomnienia. Na pierwszym miejscu stawiam mały, kameralny, tatarski targ w Starym Krymie, gdzie można było zaopatrzyć się w owoce, warzywa i w przyprawy … Kontynuuj czytanie »

4 komentarze