browser icon
Używasz niezabezpieczonej wersji przeglądarki internetowej . Należy zaktualizować przeglądarkę!
Korzystanie z przestarzałej przeglądarki sprawia, że komputer nie jest zabezpieczony. Proszę zaktualizować przeglądarkę lub zainstaluj nowszą przeglądarkę by bezpieczniej, szybciej i przyjemniej doświadczać użytkowania.

Słowacja

Słowacja

Regéci Vár

No i przyszedł czas powrotu do Polski. By to nie było za proste W. musiał coś wykombinować. Najpierw skręcił na Boldogkőváralja bo ponoć tam można było znaleźć „coś ciekawego” zrobione z moreli. Niestety nic nie znaleźliśmy a ponieważ twierdzę już kiedyś zwiedziliśmy to ruszyliśmy dalej. Niewiele dalej, bo W. zoczył drogowskaz na Regéci Vár [En]. Zamek widać już było z daleka – także stoi na wysokiej skale, tym … Kontynuuj czytanie »

3 komentarze

kierunek Delta Dunaju

Tym razem to W. odbiło. Pewnego wieczora, gdy rozmawialiśmy o ewentualnym wyjeździe na weekend majowy, rzucił: „a może by tak Delta Dunaju?”. Erynii więcej nie trzeba było… Nie dość, że entuzjastycznie przytaknęła, to jeszcze sama dorzuciła kilka ‚głupich’ pomysłów – „to tak po drodze”. W efekcie na liście znalazł się Murfatlar – bo winiarnia i Konstanca bo stare i nad morzem. Inne pomysły ujawniły się w swoim czasie… W każdym razie … Kontynuuj czytanie »

4 komentarze

słowackie ceramiki i wina

Przed powrotną drogą pospaliśmy dłużej więc zebraliśmy się z hotelu dopiero około 10. Erynia miała w planach dooglądać jeszcze Błękitny Kościół, więc zatrzymaliśmy się na parkingu nadbrzeżnym i te parę przecznic poszliśmy spacerkiem. I tu okazało się, że parking był prywatny (płatny!) a na ulicach wiele było miejsc parkingowych bezpłatnych w niedzielę – no cóż, frycowe trzeba było zapłacić. Po błękicie przyszła pora na . Miał tam … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Bratysława i okolice

Erynia wymyśliła sobie jakiś czas temu odwiedzenie stolicy Słowacji – Bratysławy. A jak już to wymyśliła to zaraz potem doszła do wniosku, że jest to w sumie takie małe miasteczko i jak już się jest w Bratysławie to trzeba by odwiedzić Wiedeń. Niemały wpływ na tę decyzję miał węgierski kolega z jej pracy, który na hasło „Bratysława” niemiłosiernie się skrzywił i rzekł: „ale tam nic nie ma”. Erynia postanowiła to sprawdzić osobiście. … Kontynuuj czytanie »

2 komentarze

droga do Gruzji

Zaczęło się, jak zwykle, niewinnie. Przeglądając oferty tanich lotów Erynia stwierdziła „O! Tani lot do Kutaisi, w Gruzji — tam nas jeszcze nie było”. No tak, pomyślał W., jak by się wykręcić — „No dobrze, możemy jechać do Gruzji, ale samochodem”. Nie dało rady, zafiksowana na Gruzję Erynia przełknęła nawet i tę drobną niedogodność (tak około 3000km w jedną stronę), szczególnie że W. ‚nieopatrznie’ użył argumentu o możliwości przewiezienia większej … Kontynuuj czytanie »

4 komentarze

Spiski Czwartek, Kieżmark i Czerwony Klasztor

Ostatni dzień zaczęliśmy od kościółka św.Władysława w Spiskim Czwartku (Spišský Štvrtok), nie obiecując sobie za wiele. I tu czekała nas miła niespodzianka: był odpust na którym obkupiliśmy się słodyczami made in Slovakia, a i kościół był otwarty. Uczciwie trzeba przyznać, że zatkało nas z zachwytu. Sam kościółek może z zewnątrz wygląda niepozornie, ale dla kaplicy rodu Zapolya warto było tu wrócić. Przy okazji – z okolic Spiskiego Czwartku … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Lewocza wraz z okolicami

Dzień następny przeznaczyliśmy przede wszystkim na Lewoczę. Parkowanie w centrum jest płatne w sposób bardzo ciekawy, pierwsza i druga godzina po 0,75€, a za cały dzień 2€. Opinię Erynii co do miasta można streścić jednym słowem „perełka” — może z uzupełnieniem ‚za parę lat’. Gdy odrestaurowane zostaną nie tylko budynki przy głównym placu ale i te w bocznych uliczkach będzie to bowiem miasto typu „must see”, jak bombonierka opakowana w celofan … Kontynuuj czytanie »

3 komentarze

Spiski Gród wraz z okolicami

Na pierwszy ogień poszedł Spišský Hrad. (W. używa słowa „gród” w jego pierwotnym znaczeniu jako twierdza lub zamek, a poza tym zauważył, że w języku słowackim polska litera [g] wymienia się na [h]) Trasa łatwa, szybka i przyjemna, oprócz ostatniego odcinka od parkingu (bezpłatnego!) pod Hradem do samego Hradu. Dla W. była nudna — bo musiał iść ceprostradą zamiast kozią ścieżką, za to Erynia już układała co … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Spisz – Spiš

Pod koniec maja Erynia idąc po prostej podłodze padła jak sznyta usiłując przy okazji zrzucić sobie na głowę stary duży monitor. Monitor udało się W. złapać ale lewa noga nie oparła się talentowi Erynii. Pęknięta torebka stawowa oraz zerwane więzadła w kostce, uszkodzona łękotka i ścięgna w kolanie uruchomiły proces częstych a niezbyt przyjemnych kontaktów z NFZ. Rekonwalescencja trwała dosyć długo i chociaż nie dobiegła końca to i tak Erynia … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

jaskinia Baradla

Dzień zaczęliśmy dość wczesnym śniadaniem tak by wyjechać z Tokaju ok.9. i skierowaliśmy się do kompleksu jaskiń Baradla w Narodowym Parku Aggtelek leżących na granicy Węgier i Słowacji. Po stronie słowackiej jaskinie nazywają się Domica. Trochę zamieszania było z ich znalezieniem bo strzałki były niejednoznaczne. Jak później się okazało jaskinia ma parę wejść i wyjść a drogowskazy prowadziły do wszystkich. W sumie trafiliśmy na wejście bliższe Jósvafő gdzie miły … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Koszyce

Słowacja zawsze była dla nas krajem ‘przelotowym’ lub ‘przystankowym’ w trasie pomiędzy Polską a kolejnymi ‚krajami wakacyjnymi’. Postanowiliśmy to zmienić. W pracy Erynia podpytała koleżankę Słowaczkę czy warto jechać do Koszyc. Koleżanka prawie się obraziła: drugie miasto na Słowacji (nie tylko pod względem wielkości) po Bratysławie, a ta zadaje głupie pytania… Erynia po raz drugi popełniła faux-pas, pytając inną koleżankę po wiadomej filologii, czy mogłaby jej polecić jakieś malownicze … Kontynuuj czytanie »

4 komentarze

Łemkowszczyzna i Bardejov

Wypadł nam w grafiku wyjazd do Wysowej. Jak zwykle Erynia zabrała sie za wyszukiwanie ciekawych miejsc na trasie i w efekcie mieliśmy przyjemność obejrzenia cerkwi w Tyliczu (cerkiew tylko z zewnątrz, ale za to jakie piękne widoki na pagórki!), w Koniecznej i szczególnie interesującą – w Kwiatoniu. W tej ostatniej spotkaliśmy kilka osób zainteresowanych Łemkowszczyzną i jej cerkwiami i przysłuchiwanie się ich rozmowie na temat cerkwi, i nie tylko, było bardzo ciekawe. Nie ma to jak Unia … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz