2026
Spacer po Czeskim Cieszynie
Pełni radosnego nastroju – i lekko podchmieleni – ruszyliśmy w stronę granicy. Po drodze obejrzeliśmy raz jeszcze zabytkowy tramwaj – tym razem otwarty i dostępny do zwiedzania. A chwilę później przeszliśmy przez graniczny Most Przyjaźni. I tu jakbyśmy dostali w pysk, jak byśmy przeszli z miasta żywego do miasta umierającego – miasta ducha. A propos duchów to już od samego początku Ulicy Głównej … Kontynuuj czytanie
Arcyksiążęcy Browar Zamkowy
Na ten dzień Erynia zaplanowała odwiedzenie Arcyksiążęcego Browaru Zamkowego, a trzeba to było zrobić z wyprzedzeniem – rezerwując termin, ponieważ jest to zakład produkcyjny, produkujący piwo stale i nieprzerwanie, w tym samym miejscu od 1846 r. Zwiedzać Browar można – jedynie z przewodnikiem – jedynie dwa razy dziennie tylko w soboty i niedziele (w tygodniu ponoć jedynie w grupach zorganizowanych, ale tego nie … Kontynuuj czytanie
Muzeum Ziemi Cieszyńkiej i dwa cmentarze
O pełnej godzinie, jak to jest typowe dla Cieszyńskich muzeów, gotowi byliśmy na zwiedzanie Muzeum Śląska Cieszyńskiego, które zostało założone już w 1801 r., w pałacu Larischów. A tu trafiliśmy na fenomenalną przewodniczkę, opowiadającą z pasją zarówno o historii miasta i jego mieszkańców, jak i księstwa cieszyńskiego, jego ostatnich władców, eksponatów muzealnych, a nawet o kwestiach fizjologicznych i toaletowych w dawnych czasach. A było o czym opowiadać. Zaczęliśmy od sekretarzyka … Kontynuuj czytanie
Cieszyn, trochę dłużej
Majówka okazała się świetnym pomysłem na dooglądanie Cieszyna, po wcześniejszej, dosyć krótkiej, w nim wizycie. Niestety na ten świetny pomysł wpadło wiele osób, tym bardziej że w ten weekend odbywał się w Cieszynie festiwal Kino na granicy, w którym nie tylko można się zapoznać ze sztuką filmową, (a od roku 2018 również literacką) zarówno polską jak i czeską, ale również spotkać … Kontynuuj czytanie
Kocobędz-Podobora
Niedaleko od Czeskiego Cieszyna jest ciekawy obiekt archeologiczno-rekreacyjno-dydaktyczny – Archeopark Kocobędz-Podobora (Chotěbuz-Podobora). A ponieważ w pobliżu jest i Rybny Dom z restauracją, akwarium zewnętrznym i wewnętrznym, i miejscem zabaw dla wnuczki W., to decyzja była prosta. Daleko nie było więc po drobnym zwiedzaniu Cieszyna w kilkanaście minut dojechaliśmy na parking przy Rybnym Domu, a stamtąd spacerkiem, w parę chwil, doszliśmy pod Archeopark. … Kontynuuj czytanie
Parę chwil w Cieszynie
Od dawna już W. słyszał od Erynii sugestie odwiedzenia Cieszyna. A ponieważ magnolie zaczęły kwitnąć i przyjechał w odwiedziny syn W. z dziewczyną i ich dzieckiem, to W. już nie miał żadnego kontrargumentu – zwłaszcza że i pogoda zrobiła się piękna. Zebraliśmy się i świtkiem koło 10. stanęliśmy na początku Magnoliowego Szlaku pod Kościołem Jezusowym (oczywiście zamkniętym). Magnolie już kwitły urokliwie. Niektóre … Kontynuuj czytanie
Świerklaniec
Rzut kamieniem od Nakła Śląskiego była, chyba najbardziej znana posiadłość rodu Henckel von Donnersmarck – Świerklaniec. A znany był z „Małego Wersalu” oraz własnej kurtyzany o międzynarodowej sławie. W bardzo wielkim skrócie było to tak: w 1848 r., osiemnastoletni Guido Henckel von Donnesmarck, syn Karola z linii tarnogórsko-świerklanieckiej, przejmuje majątek po ojcu. Choć był młody, miał smykałkę do interesów i z przyjemnością pomnażał rodzinny … Kontynuuj czytanie
Nakło Śląskie
Spotkania z zamieszkałym w Gliwicach Ojcem W., z reguły skutkują skokami w bok, po najbliższej okolicy. Tak było i tym razem. Padło na Nakło Śląskie, gdzie rzucić można było okiem na tamtejszy pałac, należący do końca II wojny światowej, do jednej z linii rodu Henckel von Donnersmarck. Nazwisko brzmi bardzo niemiecko, ale pierwsze wzmianki o familii pochodzą z wieku XIV, z – ówcześnie węgierskiego … Kontynuuj czytanie

