browser icon
Używasz niezabezpieczonej wersji przeglądarki internetowej . Należy zaktualizować przeglądarkę!
Korzystanie z przestarzałej przeglądarki sprawia, że komputer nie jest zabezpieczony. Proszę zaktualizować przeglądarkę lub zainstaluj nowszą przeglądarkę.

Kocobędz-Podobora

do albumu zdjęć

Kocobędz-Podobora

Niedaleko od Czeskiego Cieszyna jest ciekawy obiekt archeologiczno-rekreacyjno-dydaktyczny – Archeopark Kocobędz-Podobora (Chotěbuz-Podobora). A ponieważ w pobliżu jest i Rybny Dom z restauracją, akwarium zewnętrznym i wewnętrznym, i miejscem zabaw dla wnuczki W., to decyzja była prosta. Daleko nie było więc po drobnym zwiedzaniu Cieszyna w kilkanaście minut dojechaliśmy na parking przy Rybnym Domu, a stamtąd spacerkiem, w parę chwil, doszliśmy pod Archeopark.
Trzeba przyznać, że od pierwszej chwili można było zauważyć komercyjne podejście do tematu. Aby wejść do drewnianej rekonstrukcji grodu trzeba najpierw przejść przez nowoczesny budynek z kasą, windą i salką, którą można opisać jako „wstępne informacje archeologiczne o obiekcie”. Na ostatnim piętrze budynku, o określonych godzinach, rozpoczyna się „zwiedzanie obiektu wyłącznie z przewodnikiem”. A trzeba przyznać, że przewodniczka dzieliła się wiedzą ochoczo i z wielkim zaangażowaniem, opisując historię tego miejsca i żyjących tu ludzi przystępnie nawet dla dzieci. Ponoć są w tym miejscu organizowane nawet specjalne spotkania edukacyjne dla dzieci i młodzieży.
Przed wejściem do ufortyfikowanej części grodu dowiedzieliśmy się, że jak na razie przebadano nie więcej niż 20% stanowiska zamieszkanego okresowo już od X w. p.n.e. A stanowisko jest rozległe, składające się z grodu i dwóch podgrodzi otoczonych z jednej strony stromą skarpą a z pozostałych kilkusetmetrowym przekopem, z którego materiał posłużył do stworzenie skarpy umocnionej ostrokołem (wierzymy na słowo – rekonstrukcji nie było).
Po wejściu do samego grodu można było zapoznać się z ciekawostkami z życia ludzi tu dawniej zamieszkujących, od zabudowy i jej wyposażenia, przez żarna, dymarki, więcierze, aż po przykłady kolorowania wełny różnymi barwnikami naturalnymi i broń. Część broni można było nawet wykorzystać – łuki i strzały już czekały.
Wszystko wyglądało pięknie i malowniczo, ale widać było dobrze wykonaną pracę „pod edukację”, bez zagłębiania się w szczegóły techniczne. Mimo to W. specjalnie się nie czepiał, a nawet pomagał przemiłej przewodniczce zadając właściwe pytania we właściwych momentach.
Po zwiedzaniu skansenu zeszliśmy na obiad do pobliskiej restauracji i trzeba przyznać, że był: rybny, smaczny, tani i… z Kofolą, dużą ilością Kofoli!
poprzedni
następny

2 odpowiedzi na Kocobędz-Podobora

  1. Pudelek

    Odwiedziłem ten archeopark w 2018 roku i pamiętam, że część budynków i ogrodzenie było wówczas w takim stanie, że trzeba je było rozebrać! Za to przewodniczka mocno się starała.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.