browser icon
Używasz niezabezpieczonej wersji przeglądarki internetowej . Należy zaktualizować przeglądarkę!
Korzystanie z przestarzałej przeglądarki sprawia, że komputer nie jest zabezpieczony. Proszę zaktualizować przeglądarkę lub zainstaluj nowszą przeglądarkę.

Hanza

Jełgawa

Przyszła pora powrotu do Polski, a ponieważ czasu do końca urlopu jeszcze trochę mieliśmy, to Erynia znalazła coś do obejrzenia „po drodze”, z noclegiem, by W. nie próbował pobić rekordu długości trasy pokonanej jednym cugiem. Do przejechania mieliśmy więc jakieś 250 km drogi prostej jak drut i nudnej jak flaki z olejem (w przypadku W. takie połączenie zazwyczaj nie jest nudne). … Kontynuuj czytanie »

Możliwość komentowania Jełgawa została wyłączona

Olde Hansa

Popijając piwo miodowe z glinianego dzbana w Olde Hansa, Erynia gapiła się dłuższą chwilę bezmyślnie na przeciwną stronę uliczki, odnotowując znajome barwy biało-czerwone, jak również tabliczkę z białym ptakiem w koronie na czerwonym tle… Tak, to była ambasada Polski. Może W. wirus rzucił się na żołądek, za to Erynii najwyraźniej upośledził zdolności poznawcze. Przy piwie Erynia poczuła lekki głód … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Spacer po Tallinie

Zemsta Wikinga trzymała W. dłużej w swych łapach, więc po śniadaniu Chłop zległ ponownie w łożu, zaś Erynia zgarnęła d… w troki i bez parasola, pomimo jednoznacznej prognozy pogody, ruszyła w miasto. Siłą rzeczy zaczęła zwiedzanie od apteki, gdzie nabyła elektrolity dla W., a następnie, standardowo, wyskoczyła ciut inną drogą niż wczoraj na Dolne Miasto, gdzie w zaułku pokazał jej się otwarty … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Ibis w Tallinie

Do hotelu Ibis dotarliśmy po 16. i przypomnieliśmy sobie (Erynia – niegdyś po licznych przedcovidowych delegacjach), co w praktyce oznacza opis „budżetowy” przy nazwie hotelu – nadaje się wyłącznie na krótki pobyt najlepiej dla jednej osoby. Dwie, będą się potykać o siebie i bagaże, których nie ma jak rozpakować, bo ta malutka półeczka z czterema wieszakami nijak na to nie … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Stary Gdańsk

…czyli muzealne szaleństwa W. Zaczęło się, jak zwykle w dużym mieście, od szukania parkingu, najlepiej bezpłatnego i jak się dobrze poszukało to się i taki znalazło całkiem blisko starego miasta w Gdańsku. Kilkaset metrów od Długiego Targu to żadna odległość, a można było pooglądać zmiany, które zaszły tu przez ostatnich kilkadziesiąt lat. W. co prawda był w okolicach Trójmiasta w latach 80′ … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

dookoła Zalewu Szczecińskiego

W dzień kolejny W. odwaliło: postanowił objechać Zalew Szczeciński dookoła (w prawo). Co prawda wyjechaliśmy z hotelu dosyć późno – sobotnie śniadanie jest o godzinę późniejsze, ale droga wydawała się wystarczająco „prosta” by się tym nie przejmować. Niestety droga może i była łatwa, ale W. zapomniał o czasie. Dzień był wybitnie zbyt krótki na drogę i zwiedzanie, pozostało więc „zwiedzanie samochodowe”. … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Krzywy Las i Szczecin

Przyjemny wieczór z winem sprawił, że nazajutrz zaliczyliśmy „dzień lenia”. W naszym przypadku objawiło się to tym, że wojaże pozamiejskie ograniczyliśmy do Krzywego Lasu koło Gryfina. Jest to ciekawostka przyrodnicza, powstała niewątpliwie na skutek działalności człowieka, tyle że do tej pory nie odkryto celu tej działalności. Zresztą nie jest do w Polsce osamotniony przypadek. Po powrocie do Szczecina … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Wolin i Międzyzdroje

Poniedziałek przeznaczyliśmy na dojazd i zakwaterowanie. W., pomny opinii znajomego, postanowił, że pojedziemy przez Niemcy i w pięć godzin udało nam się dojechać z Wrocławia przez obwodnicę Berlina do Domu św.Józefa w Szczecinie. Trochę daleko od centrum, ale cicho, w miarę tanio i z restauracją. Czego nam więcej trzeba? Na początek zjedliśmy ruskie pierogi i poszliśmy obejrzeć pobliski kościół – W. zarobił w oczach recepcjonistki. … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Lubeka – „po drodze”

No i poniosło nas. Wyjechaliśmy dosyć późno, tak że dopiero około 2 po północy dotarliśmy do obwodnicy Berlina. Tam W. zarządził spanie. Spaliśmy do 5. Dalsza droga w kierunku Lubeki – miasta „po drodze” przebiegła równie gładko i szybko jak przez całe Niemcy. Autostrady, jeszcze bezpłatne, pozwalają przemieszczać się po kraju łatwo szybko i przyjemnie, tak przyjemnie, że zdążyliśmy … Kontynuuj czytanie »

6 komentarzy

powrót z Jezioraka

Zamek w Golubiu-Dobrzyniu dobrze odrestaurowany wydal nam się trochę pusty, co nie umniejsza w niczym opinii o przedsiębiorczości jego włodarzy, którzy potrafią rozreklamować i świetnie zagospodarować obiekt piękny, a zabytkowy. …i ta armata! (grała w filmie „Potop”)   Toruń – pierniki i „rydz”, odpuściliśmy sobie „grzyba” i poszliśmy zwiedzać miasto. Zaczęliśmy od Pierników Toruńskich, a potem to już poszło gładko. W naleśnikarni spróbowaliśmy czy potrafią zrobić … Kontynuuj czytanie »

2 komentarze

przez pochylnie do Elbląga

W pobliżu pochylni Buczyniec leży wieś Drulity, gdzie, według mapy, znajduje się zabytkowy dworek. Erynia zaraz to wyniuchała i poszliśmy go obejrzeć. Z zewnątrz dworek, w którym mieszka właściciel gospodarstwa agrorolnego Alfa Bond, wygląda jak „do remontu”. Zabudowania w stanie: „poPGRowskim”, to znaczy: „cud, że jeszcze stoją”, ale ponoć wnętrza dworku wyglądają już całkiem, całkiem. Trawniczek, z jeziorkiem, przed dworkiem … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz