Rankiem zrobiliśmy jeszcze parę zdjęć jaru przy nowym moście w Kamieńcu Podolskim, których nie dało się zrobić z powodu deszczu dzień wcześniej i ruszyliśmy do Chocimia. Droga jak na warunki ukraińskie była całkiem znośna więc w miarę szybko dotarliśmy na miejsce i po kupieniu biletów przeżyliśmy drobne rozczarowanie. Jedna brama i nic więcej? czym się było podniecać?
Oj, było, było czym!
Pierwsza brama jest bowiem wejściem na ogromny teren zrujnowanej twierdzy wyglądającej jak porosłe trawą wzgórki. Dopiero gdy przeszliśmy kawałek dalej, wyłonił się nam, spośród wzgórków, widok na odrestaurowaną część zamku. A ta robiła wrażenie zarówno wielkością jak i usytuowaniem oraz obronnością. Oboje byliśmy zachwyceni zarówno widokiem jak i wspomnieniem naszej historii. W końcu to tutaj, lub w okolicach, odbyły się dwie wielkie, zwycięskie bitwy pierwszej Rzeczpospolitej. Chociaż nie wszystko było takie „zwycięskie” i patetyczne. Oczywiście nie ograniczyliśmy się do podziwiana twierdzy z zewnątrz, ale zwiedziliśmy również jej wnętrze. Tutaj Erynii spodobało się podejście administracji obiektu do handlu. Został on ograniczony jedynie do rejonu bramy i parkingu przed bramą przez co atmosfera była wręcz piknikowa (dużo pagórków i zielonej trawki z ładnymi widokami), a Erynia nie czuła efektu kamienieckiego. Po obejrzeniu wnętrz W. nie mógł nam odmówić zejścia nad Dniestr i popodziwiania zamku „z dołu”, a następnie wlazł na pobliskie wzgórki (Erynia oszczędnościowo ciut niżej), które okazały się murami zewnętrznej części fortyfikacji i dopiero wtedy mógł z podziwem ogarnąć całą połać fortyfikacji chocimskich. Biorąc jednak pod uwagę ich zniszczenie i zarośnięcie roślinnością wszelaką, pewnikiem są one jeszcze większe niż sądził.
W pełni ukontentowani Chocimiem ruszyliśmy do Rumunii.
Chocim
Szukaj
Kategorie
Lata
…komentarze.
- Erynia - Estonia – wrażenia
- w. - Estonia – wrażenia
- Pudelek - Estonia – wrażenia
- w. - Muzeum Wilamowskie
- Erynia - Muzea Tallina
- Pudelek - Muzea Tallina
- Erynia - Estonia – wrażenia
- Alicja - Estonia – wrażenia
- Erynia - Port, zamek i soljanka
- Pudelek - Port, zamek i soljanka
- w. - Port, zamek i soljanka
- Erynia - Port, zamek i soljanka
Galeria albumów
ogólne…
RODO
Przydasie
-
Nasze miejsca:
- Estonia – wrażenia
- Jełgawa
- Parnawa
- Muzea Tallina
- Keila-Joa i klif
- Vääna
- Przylądek i „tajny obiekt”
- Wieże i wielki majątek
- Park Kadriorg
- Olde Hansa
- Spacer po Tallinie
- Ibis w Tallinie
- Haapsalu
- Port, zamek i soljanka
- Peonie, krater i wiatraki
- Źródełko i klify
- Brązowe strzałki
- Nie-chleb i nie-łódź
- Cypel i dwa muzea
- Zamek w Kuressaare
- Skansen i kwatera
- Leśny cmentarz
- Jedzenie w Tartu
- Tartu
- Bauska
- Zamek w Bausce
- Pałac w Rundāle
- Wzgórze Krzyży
- Uroczysko Zaborek
- Stadnina Koni Janów Podlaski
- Pałac i nalewki
- Alpakarium
- Dwory i alpaki
- SPA i Grabarka
- Kościoły i pałace
- W hrabiowskim Dworku
- Skit w Odrynkach
- Most i okiennice
- Spacer, ziółka i SPA
- Na wieś
- Szydłowiec rano
- Szydłowiec wieczorem
- Spacer po Czeskim Cieszynie
- Arcyksiążęcy Browar Zamkowy
- Muzeum Ziemi Cieszyńkiej i dwa cmentarze
- Cieszyn, trochę dłużej
- Kocobędz-Podobora
- Parę chwil w Cieszynie
- Świerklaniec
- Nakło Śląskie
- Obszar Lednicko-Valticki
- Ruinki Katzelsdorf i Muzeum
- Lednice i Salon Win
- Dzień św. Marcina
- Inne okolice Valtic
- Muzeum „opony” i Kolumnada
- Mikulov żydowski
- Mikulov
- Zamek Valtice
- Spacer z winami
starsze w archiwum


