O kolejnym wyjeździe zadecydowała wielka polityka. Zobowiązania zawodowo-ogródkowe spowodowały, że nie zdążyliśmy podpisać listy poparcia dla Rafała Trzaskowskiego w miastach nam najbliższych. Na szczęście dzięki wujkowi Google wyszukaliśmy, że w niedzielę będzie się można dopisać w… Wadowicach. Jechaliśmy do tych Wadowic, zastanawiając się po cichu, czy aby nie zostaniemy na miejscu „pobłogosławieni” przez jakichś „Rycerzy Niepokalanej” tudzież innych wyklętych obrońców ojczyzny. Otóż nie, tu nas potkała miła niespodzianka. Na placu Jana Pawła II, pod samą Bazyliką Ofiarowania NMP (co dodawało historii smaczku) stał sobie ogrodowy namiocik, a pod nim stoliczek i krzesełka, a przy nich emeryci zbierający podpisy. Jak miło! Tłoku nie było, pogadać było też można, a rozstaliśmy się życząc sobie wzajemnie szybkiego powrotu do normalności.
Początkowo mieliśmy zamiar zaraz wyjechać, tym bardziej że oboje nas cokolwiek drażni wszechuwielbienie JP2, ale po tak ładnym wstępie zmieniliśmy zdanie. Rozejrzeliśmy się po rynku (czyli placu wyżej wzmiankowanego), zauważyliśmy że jest stosunkowo zielony (jak na niskie polskie standardy ostatnich lat), i zostaliśmy. Nie udało nam się obejrzeć wnętrz bazyliki, ze względu na trwającą mszę. Za to w pobliskim budynku IT, zostaliśmy obdarowani pakietem map i ulotek Wadowic i okolicy, za darmo obejrzeliśmy wystawę o starych Wadowicach w Muzeum Miejskim. Przeszliśmy się jeszcze do Klasztoru Karmelitów Bosych – też nie obejrzeliśmy wnętrza z powodu jak wyżej – i spacerkiem wróciliśmy do samochodu, oglądając elementy architektury miasta. Podziwialiśmy szczerze, bo zdecydowana większość wyremontowanych kamienic miała zachowane ornamenty, a niektóre nawet miały ładnie odnowione oryginalne drzwi (im dalej od rynku tym więcej oryginalne i mniej odnowione). Niestety, w wielu miastach tendencja jest odwrotna: zdobienia, opaski okienne czy modyliony się skuwa, drzwi wymienia się na aluminiowe, cały budynek pokrywa styropianem i tanim tynkiem, upodabniając tym samym kamienicę do bloku.
Aby nikt nie powiedział, że w Wadowicach byli i… przetestowaliśmy „kremówki papieskie” w jednej z kawiarń (są we wszystkich) – były nawet niczego sobie.
Wadowice
3 odpowiedzi na Wadowice
Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi
Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.
Szukaj
Kategorie
Lata
…komentarze.
- Erynia - Estonia – wrażenia
- w. - Estonia – wrażenia
- Pudelek - Estonia – wrażenia
- w. - Muzeum Wilamowskie
- Erynia - Muzea Tallina
- Pudelek - Muzea Tallina
- Erynia - Estonia – wrażenia
- Alicja - Estonia – wrażenia
- Erynia - Port, zamek i soljanka
- Pudelek - Port, zamek i soljanka
- w. - Port, zamek i soljanka
- Erynia - Port, zamek i soljanka
Galeria albumów
ogólne…
RODO
Przydasie
-
Nasze miejsca:
- Estonia – wrażenia
- Jełgawa
- Parnawa
- Muzea Tallina
- Keila-Joa i klif
- Vääna
- Przylądek i „tajny obiekt”
- Wieże i wielki majątek
- Park Kadriorg
- Olde Hansa
- Spacer po Tallinie
- Ibis w Tallinie
- Haapsalu
- Port, zamek i soljanka
- Peonie, krater i wiatraki
- Źródełko i klify
- Brązowe strzałki
- Nie-chleb i nie-łódź
- Cypel i dwa muzea
- Zamek w Kuressaare
- Skansen i kwatera
- Leśny cmentarz
- Jedzenie w Tartu
- Tartu
- Bauska
- Zamek w Bausce
- Pałac w Rundāle
- Wzgórze Krzyży
- Uroczysko Zaborek
- Stadnina Koni Janów Podlaski
- Pałac i nalewki
- Alpakarium
- Dwory i alpaki
- SPA i Grabarka
- Kościoły i pałace
- W hrabiowskim Dworku
- Skit w Odrynkach
- Most i okiennice
- Spacer, ziółka i SPA
- Na wieś
- Szydłowiec rano
- Szydłowiec wieczorem
- Spacer po Czeskim Cieszynie
- Arcyksiążęcy Browar Zamkowy
- Muzeum Ziemi Cieszyńkiej i dwa cmentarze
- Cieszyn, trochę dłużej
- Kocobędz-Podobora
- Parę chwil w Cieszynie
- Świerklaniec
- Nakło Śląskie
- Obszar Lednicko-Valticki
- Ruinki Katzelsdorf i Muzeum
- Lednice i Salon Win
- Dzień św. Marcina
- Inne okolice Valtic
- Muzeum „opony” i Kolumnada
- Mikulov żydowski
- Mikulov
- Zamek Valtice
- Spacer z winami
starsze w archiwum


Święte Miasto zbezczeszczone przez podpisy antyklerykała… Czy tak można? Można, a nawet trzeba! 🙂
„Święte Miasto?” – tylko dlatego że urodził się tam dyrektor firmy?
Ale za to jakiej firmy 😛