browser icon
Używasz niezabezpieczonej wersji przeglądarki internetowej . Należy zaktualizować przeglądarkę!
Korzystanie z przestarzałej przeglądarki sprawia, że komputer nie jest zabezpieczony. Proszę zaktualizować przeglądarkę lub zainstaluj nowszą przeglądarkę.

Polska

regiony Polski

Szybowiec i Kozy

Co jakiś czas W. robi Erynii niespodzianki z okazji urodzin (choć nie zawsze w terminie), coraz bardziej przechodząc samego siebie. Tak było i tym razem. Jakieś pół roku wcześniej podczas rozmowy w pracy dowiedział się, że jedna z koleżanek ma w rodzinie znanego pilota szybowców – jednego z dwóch pilotów, którzy jako pierwsi przelecieli szybowcem nad Himalajami – Krzysztofa Stramę. Lepszego pilota, któremu mógłby powierzyć życie Erynii, W. nie mógł sobie … Kontynuuj czytanie »

2 komentarze

Osiek nad Notecią

Kolejne dni spędzaliśmy głównie w lesie, dołączając do rzeszy rodaków przeczesujących runo w poszukiwaniu grzybów. Z kronikarskiego obowiązku meldujemy, że trafiały się maślaki, podgrzybki, prawdziwki, kanie i kozaki. Pomijając susz, to była kulinarna rozpusta przegryzana sylimarolem i przepijana winem! W dzień powrotu planowaliśmy dooglądać Nakło nad Notecią. Plany były piękne, ale po drodze trafił się skansen – Muzeum Kultury Ludowej – w pobliskim Osieku nad Notecią. No i wsiąkliśmy… W … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Wykończenie Żuław

Erynia już od jakiegoś czasu upominała się o Żuławy – niedooglądane jakiś czas temu. Fakt, raz pocałowaliśmy klamkę w muzeum żuławskim, oraz w Małym Holendrze. Wyszukała też dodatkowe miejsca do zobaczenia w już odwiedzonych Żuławkach (niem. Fürstenwerder) i od nich zaczęliśmy. Od ostatniego naszego tu pobytu Żuławki wzbogaciły się o tablicę z zaznaczonymi najciekawszymi miejscami wsi, było więc łatwiej je znaleźć, toteż spacerując po wsi znaleźliśmy je w miarę prosto. … Kontynuuj czytanie »

3 komentarze

Pałac Runowo

Na Pałac Runowo zwrócono nam uwagę już w Muzeum Krajny, z dodatkową informacją, że jest on w ruinie, a obok niego jest restauracja i hotel. Ponieważ po odwiedzeniu Kcyni trochę zgłodnieliśmy to informacja o restauracji nabrała innego, znacznie ciekawszego, znaczenia. Pałacem „w ruinie” specjalnie się nie przejmowaliśmy bo zaczęło się już robić troszkę ciemnawo. Po dojechania do Runowa W. zaczepił policjanta by spytać o dojazd do pałacu. Otóż policjant potraktowany jak człowiek … Kontynuuj czytanie »

4 komentarze

Kcynia

Z Nakła nad Notecią Asia zabrała nas do pobliskiej Kcyni, na spotkanie z Justyną (też znajomą z Internetu) – pomysłodawczynią i prowadzącą Dźwiękowe Archiwum Kcyni. Projekt wymyślony został na 750-lecie miasta, by zbierać relacje starszych mieszkańców, stare pocztówki i fotografie utrwalające miasto, zanikające coraz bardziej pod kolorowym tynkami (patrz: Urząd Miejski) i plastikowymi oknami i drzwiami, czy zabytkowe budynki, których właściciele zgłaszają się do urzędników z pytaniem, jak najprościej usunąć taki budynek … Kontynuuj czytanie »

4 komentarze

Muzeum Krajny

Przyszedł w końcu czas na długo oczekiwane spotkanie z Joanną, z Nakła nad Notecią (niem. Nakel an der Netze). Dotychczas była to znajomość wyłącznie internetowa, ale już przyniosła (nam) wyraźne korzyści – otwarła nam oczy na interesujący region Polski: Krajnę. Z Asią spotkaliśmy się w Jej rodzinnym mieście, przed Muzeum Ziemi Krajeńskiej. Pracuje tam jej kuzyn Krzysztof, który zadał sobie trud i oprowadził nas po tymże. A co … Kontynuuj czytanie »

3 komentarze

Kajakiem po Chocinie

Po dniu przerwy Erynia zadecydowała, że czas pływania nadszedł. Mimo nieba pokrytego chmurkami sugerującymi możliwość zroszenia ziemi czymś płynnym, nie dało się Erynii zniechęcić do tego typu aktywności fizycznej. Po skontaktowaniu się z firmą wypożyczającą kajaki {kajaki.swornegacie.pl} zebraliśmy się w sobie i około 10. zameldowaliśmy się w bazie kajakowej. Wynajmujący zasugerował nam stosunkowo krótki, acz nie nudny, szlak z Chocińskiego Młyna (poznanego wiosną) do Swornegaci. Rzeka Chocina … Kontynuuj czytanie »

6 komentarzy

Kaszuby – powrót

Pierwszy raz od wielu lat praktycznie całe lato spędziliśmy w domu – remontując. Gdy w końcu (we wrześniu) nadarzyła się pierwsza okazja wyjazdu, wyskoczyliśmy w ulubione miejsce Erynii – na Kaszuby. Praktycznie przez całe lato było tu sucho, więc z grzybami szału nie było, ale kilka grzybów wpadło nam w ręce. Grzybowo dokarmiliśmy się też w Restauracji Swornegace w Swornegaciach, trafiając fuksem na zupę kurkową. Wparowaliśmy do restauracji i w najlepszej wierze zasiedliśmy przy … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Młoszowa – pałac

Odpalając rano internet, Erynia zoczyła artykuł w lokalnej gazecie, informujący o otwarciu na długi weekend bram zespołu parkowo-pałacowego w Młoszowej. Obiekt ten, choć znajdujący się przysłowiowy rzut beretem od Chrzanowa, funkcjonował gdzieś na obrzeżach naszej świadomości – wiedzieliśmy tylko, że należy do jakiejś instytucji i jest zamknięty dla zwiedzających. Dzisiaj postanowiliśmy przyjrzeć mu się bliżej. Pałac ma ciekawą historię, która właściwie jest jedną wielką mistyfikacją. … Kontynuuj czytanie »

2 komentarze

Kujawskie megality

Powrót z Kaszub, nie wyglądał początkowo na zbyt miły. Chmury tylko czasami i na krótko odsłaniały słońce, a znacznie częściej rosiły ziemię deszczem mniej lub bardziej rzęsistym. Postanowiliśmy jednak ulec sugestiom A. i A. i odbić odrobinę w bok od trasy, by obejrzeć Megality Kujawskie w okolicach Wietrzychowic. Wstępnie decydowaliśmy, że jak nam będzie dane, to i deszcz padać nie będzie, a jak „siły wyższe” nie zechcą nas tam widzieć, to nie będziemy się przy megalitach … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Złotów (… i historia)

Z muzeum skierowano nas do Informacji Turystycznej w starym spichlerzu, gdzie ponoć na jego najwyższym piętrze można by zobaczyć wystawę poświęconą przedwojennej szkole polskiej na Ziemi Złotowskiej. Faktycznie, była, a przemiły Pan na parterze budynku, gdy spytaliśmy o tę wystawę, zaczął nas zalewać informacjami – uwielbiamy to! I zaczęła się zabawa w pomieszaną opowieść o Złotowie i o szkołach, i o ludziach tutaj mieszkających od wieków (przynajmniej dwóch). Jak można było się spodziewać, … Kontynuuj czytanie »

2 komentarze

Złotów (… i muzeum)

W końcu dotarliśmy do Złotowa, jednego z ciekawszych miast regionu, zarówno pod względem geograficznym (5 jezior w obrębie miasta: Zaleskie, Miejskie, Baba, Proboszczowskie i Burmistrzowskie, chociaż Baba trzciną cokolwiek zarosła) jak i historycznym. Pierwsze pisane wzmianki o nim pochodzą już z 1370r., aczkolwiek Legenda o Jeleniu przenosi nas w jeszcze starsze czasy Bursztynowego Szlaku. Przez wieki Złotów przechodził z rąk do rąk kolejnych właścicieli: rodzin Kościeleckich, Łabyskich, Potulickich, Grudzińskich, Działyńskich, … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Krajna

Po dniu kociewskim, przyszła pora na Krajnę. Erynia miała chrapkę na ten region od dawna, gdyż jest mało znany i jeszcze nie zadeptany przez turystów. W ustaleniu trasy pomogła nam Asia Z. wraz z rodziną – mieszkańcy Nakła nad Notecią, za co w tym miejscu składamy serdeczne podziękowania. Sama Krajna to bardzo ciekawy region, praktycznie od zawsze pałętający się po wszystkich możliwych granicach. Nawet dzisiaj leży aż na trzech, tym razem województw: … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Arboretum w Wirtach

Erynia lubi leniuchować na Kaszubach, więc co z tym można zrobić? Tylko pojechać. Wzięliśmy więc przyjaciół z Łodzi i wylądowaliśmy na parę dni w Parszczenicy. A że samo leniuchowanie jej nie wystarcza, to Erynia wymyśliła sobie arboretum w Wirtach. Nic, że to 100km, dla W. to prawie nic, nawet po wczorajszej trasie dojazdowej, gdy poszliśmy spać około 2. po północy. A gdy nic nas nie goni, to „świtkiem kole południa” mogliśmy ruszyć w trasę. Oprócz niezbyt wczesnej pobudki, trochę przeciągnęło się … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Lipusz, Sominy i Płotowa dwa

Podczas rozmów wieczornych wpadliśmy ma pomysł by odwiedzić fabrykę porcelany Lubiana w Łubianej. W. zgłaszał zapotrzebowanie na litrową filiżaneczkę, A. i A. postanowili popatrzeć i może coś kupić. 63 km to w końcu nie tak daleko więc czemu nie. Dojechaliśmy w miarę szybko, kupiliśmy to co chcieliśmy i ruszyliśmy w drogę powrotną podglądając zauważone po drodze ciekawe miejsca. Pierwszym z nich był Lipusz. Miało tam być muzeum gospodarstwa wiejskiego. Trochę żeśmy go szukali, … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Dwa dworki i chałupa

Dalsza trasa prowadziła nas przez Charzykowy, aż zatrzymaliśmy się na chwilę we wsi Jarcewo, gdzie rzucił nam się w oczy świeżo odpicowany dwór (chroniony przez agencję ochrony), a także jeszcze nie odpicowana, na oko przedwojenna, gorzelnia oraz dawne zabudowania gospodarcze. Przeczucie nas nie myliło, choć właścicielem nie jest szef państwowej firmy paliwowej, a zaledwie wicemarszałek województwa pomorskiego (informacja od mieszkańca wsi, potwierdzona przez media). Kilometr dalej mamy kolejną wieś … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Most, jeziora i Bory

Poprzedniego wieczoru wpadła nam w ręce mapka Kaszubskiej Marszuty w powiecie chojnickim, jedna z bogatej kolekcji map regionalnych Gospodarza. Rzuciliśmy okiem wyszukując miejsca, w których nas jeszcze nie widzieli i trasa zrobiła się sama. Zaczęliśmy od osady Chociński Młyn, gdzie młyna na Chocinie już dawno nie ma, ale na głównym skrzyżowaniu można podziwiać pięknie zachowaną kaszubską chatę oraz świeżo remontowany budynek nadleśnictwa w dawnym dworku. Obecnie budynek z przyległościami należny … Kontynuuj czytanie »

5 komentarzy

Dzień lenia i spacery

Kolejny dzień był dniem lenia. Wstawać się nam specjalnie nie chciało. Piec się ładnie rozpalił i rozchodzące się wokół ciepełko zachęcało raczej do pozostania domu, szczególnie że poranek był cokolwiek dżdżysty. Właściwie dopiero po południu słoneczko zaszczyciło nas swoją obecnością. Na spacer wybraliśmy się więc dopiero po objedzie, smacznym aczkolwiek wegetariańskim. Może dlatego spacer nie był zbyt długi, ale A. i A. potraktowali to jako krótki rekonesans. … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Równonoc w kręgach

Dzień równonocy wiosennej należało spędzić w odpowiednim miejscu. A. i A. zaordynowali wycieczkę do kamiennych kręgów w Węsiorach. Już kiedyś tam byliśmy, ale dobrze by było zobaczyć to miejsce w zimowej odsłonie. Po drodze rzuciła nam się w oczy Rynna Sulęczyńska i krótka osiemsetmetrowa ścieżka dydaktyczna biegnie wzdłuż przełomowego odcinka Słupi, na zachód od Sulęczyna. Fragment rzeki był o tyle ciekawy, że wyglądał prawie jak rzeka górska (jej dno jest usiane … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Trasa na Kaszuby

Na początku roku odwiedził nas dawno nie widziany kolega Murphy, w efekcie czego W., z przyczyn rodzinnych, wylądował na cały miesiąc we Wrocławiu, a w lutym przywlókł do domu (według lekarza) zwykłą grypkę, która po zarażeniu Erynii okazała się zwykłym COVID-kiem. Tak zastał nas marzec. Nasze dotychczasowe plany podróżnicze poszły się paść, bo to i żadna przyjemność z wojaży, gdy kondycja sytuuje się pomiędzy prosektorium, a sanatorium, a na histerię zachorował (prawie) cały świat. … Kontynuuj czytanie »

2 komentarze