browser icon
Używasz niezabezpieczonej wersji przeglądarki internetowej . Należy zaktualizować przeglądarkę!
Korzystanie z przestarzałej przeglądarki sprawia, że komputer nie jest zabezpieczony. Proszę zaktualizować przeglądarkę lub zainstaluj nowszą przeglądarkę by bezpieczniej, szybciej i przyjemniej doświadczać użytkowania.

Małopolska

region małopolski
http://pl.wikipedia.org/wiki/Prowincja_małopolska

Wariactwo urodzin

Erynia miała urodziny i W. o tym wiedział. Miał nawet trochę czasu by się do tego przygotować i wymyślił drobną niespodziewajkę. Parę dni wcześniej powiedział jej tylko by znalazła coś ciekawego do oglądania w okolicy Lipowej (pod Żywcem) bo na 15. zaprasza ją na obiad w tejże Lipowej. Erynia coś czuła, że to nie wszystko, i usiłowała wyciągnąć od niego coś więcej, ale na te usiłowania W. był nieczuły. Że na głupią nie trafił, musiał się bardzo namęczyć (i namieszać) … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Łupki, woda i Lasek

Tym razem, zmotywowani przez M., ruszyliśmy w Góry Makowieckie do schroniska Lasek (zarówno region jak i schronisko mają baaaardzo długą nazwę: (za Wikipedią) „Studenckie Schronisko Turystyczne “Lasek” (inaczej “Chatka Elektryków”) – schronisko (określane również jako chatka studencka) położone tuż pod szczytem góry Łosek (Lasek, Łazek) (868 m n.p.m.), w Paśmie Laskowskim, zaliczanym do Pasma Jałowieckiego, które według regionalizacji Polski opracowanej przez Jerzego Kondrackiego należy do Beskidu … Kontynuuj czytanie »

10 komentarzy

Sucha Beskidzka

Erynia zwróciła uwagę, że w okolicach Wadowic prawie nic nie ma do zwiedzania. Przewidując więc niedosyt W. zasugerował Suchą Beskidzką. Nie jest co prawda aż tak blisko, ale nie można też powiedzieć, że jest daleko, a jest tam co oglądać. Już jadąc trasą z Wadowic do Suchej Beskidzkiej jest o czym porozmawiać. Jezioro Mucharskie (Zalew Świnna Poręba) jest wprost legendą budowlaną, ale zaczyna się już napełniać wodą i może w końcu coś z tego … Kontynuuj czytanie »

2 komentarze

Wadowice

O kolejnym wyjeździe zadecydowała wielka polityka. Zobowiązania zawodowo-ogródkowe spowodowały, że nie zdążyliśmy podpisać listy poparcia dla Rafała Trzaskowskiego w miastach nam najbliższych. Na szczęście dzięki wujkowi Google wyszukaliśmy, że w niedzielę będzie się można dopisać w… Wadowicach. Jechaliśmy do tych Wadowic, zastanawiając się po cichu, czy aby nie zostaniemy na miejscu „pobłogosławieni” przez jakichś „Rycerzy Niepokalanej” tudzież innych wyklętych obrońców ojczyzny. Otóż nie, tu nas potkała miła niespodzianka. … Kontynuuj czytanie »

3 komentarze

Pałac Bulowice

Kilkanaście kilometrów za Osiekiem znajduje się kolejna wieś z kolejnym (no ileż można!) dziewiętnastowiecznym pałacem – Bulowice. Z zabytkiem tym wiąże się romantyczna historia: baron Edmund Larisch wybudował go dla swojej żony Jessy Paterson, którą poślubił był w Londynie. Szkocka połowica wyraziła zgodę na zamieszkanie w Polsce pod warunkiem, że baron wybuduje jej pałac przypominający dom rodzinny – Huntly Castle. Dla zakochanego (zwłaszcza … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Polanka Wielka i Osiek

Z Porębą Wielką sąsiaduje Polanka (a jakże!) Wielka. Tam, w strugach deszczu rzuciliśmy tylko okiem na remontowany drewniany kościółek św. Mikołaja. Tabliczka: „Wstęp wzbroniony”, nie zachęcała do wejścia, ale za to zmotywowała W. do sprawdzenia czy to prawda. Nie była! Osoba należąca do ekipy konserwatorskiej spytana (przez W.) „Czy to Pan może nas wyrzucić?”, odpowiedziała: „Mogę, ale nie muszę!”. Niestety nie mogliśmy wejść do wnętrza, bo ktoś zabrał klucze, ale jak otworzą świątynię po remoncie (planowane na 2021 r.) to pewnie zajrzymy, szczególnie … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Poręba Wielka – kościół, remiza i pałac

Niejednemu psu Burek, to i niejedna Poręba Wielka jest w Małopolsce. Akurat ta jest w powiecie oświęcimskim. I tu znowu „zawinił” W., z nudów wymyślając alternatywne trasy powrotów z pracy. Co ten korona(ś)wirus robi z ludźmi… Chłop rozglądając się po okolicy wypatrzył starą wiejską remizę strażacką z drewnianą wieżyczką. Wiadomo, że trzeba było zgłębić ten temat. Zwiedzanie wsi rozpoczęliśmy wszakże od drewnianego szesnastowiecznego kościoła św. Bartłomieja Apostoła, podziwiając … Kontynuuj czytanie »

5 komentarzy

Rajski Pałac

Przez ostatnich parę lat W. wiele razy przejeżdżał przez to skrzyżowanie. Zazwyczaj spoglądał w lewo i w prawo ale nie zdarzało mu się głębiej spojrzeć na wprost, aż raz popatrzył i… postanowił tym widokiem uraczyć Erynię. Niewiele wiedział o tej budowli – prawdę mówiąc, nic nie wiedział – więc zaczął szukać i trafił na bardzo interesujący artykuł o nowym właścicielu (i) pałacu. Nie można było sobie tego odpuścić, więc przy najbliższej okazji stanęliśmy pod zamkniętą … Kontynuuj czytanie »

2 komentarze

Parę ogrodów

W oszalałym ze strachu przed (ś)wirusem świecie Erynia od paru już tygodni gnębiła W. chcąc „gdzieś wyjechać”. W. jak długo mógł, wykręcał się od tego bo nie lubi chodzić w kagańcu. W końcu jednak stracił wszystkie argumenty i musiał się zgodzić, szczególnie że Erynia użyła argumentu: „będziesz mógł kupić roślinki”. Wynalazła również dwa bardzo ciekawe ogrody, przy firmach ogrodniczych. Opracowując trasę W. postanowił pokazać Erynii najbardziej rozbudowany mały … Kontynuuj czytanie »

3 komentarze

Gorce

Nastał czas (ś)wirusa. Prawie wszyscy ześwirowali na punkcie „trochę większej grypki” (opinia W.). Nawet Erynia znalazła w internecie mema, w którym wszystkim znakom zodiaku wystarczyło powiedzieć „Siedź na dupie w domu”, i tylko skorpionowi tłumaczyć trzeba to było używając argumentów. Pośmialiśmy się, i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby po paru dniach Erynia, która nie jest skorpionem (ale ponad dwa tygodnie siedziała grzecznie w domu przyklejona do laptopa na „hołmoffisie”), nie wydzierżyła, i nie zaproponowała [sic!] skorpionowi … Kontynuuj czytanie »

2 komentarze

Nowy Wiśnicz – Muzea

Nie samym zamkiem Nowy Wiśnicz stoi. W 1616 roku, król Zygmunt III Waza zezwolił Stanisławowi Lubomirskiemu od nowa lokować na prawie niemieckim miasto pod zamkiem Wiśnicz. Pomimo przywilejów jarmarcznych i prawa składu, miasto zaludniało się bardzo powoli. Komu chciało by się opuszczać pobliską, z dawna zasiedloną Bochnię? A w pobliżu znajdowało się jeszcze miasto – Lipnica Murowana. Dopiero gdy książę obiecał wolniznę oraz darmowe drewno z królewskich lasów na budowę … Kontynuuj czytanie »

2 komentarze

Nowy Wiśnicz – Zamek

  Ilekroć przejeżdżaliśmy przez jego okolicę kusił nas swoją sylwetką. Za każdym razem, solennie obiecywaliśmy sobie, że tam zajrzymy. Tam, czyli na zamek w Nowym Wiśniczu. W. nie byłby jednak sobą, gdyby trochę nie pokręcił z punktami na trasie. Pierwszym miał być kościół św.Bartłomieja w Łapanowie. Miał być, ale nie był, gdyż W. nie dogadał się z GPS-em. Za to przejechaliśmy się drogami gruntowymi, mając piękne widoki na wiosenne lasy, aż wylądowaliśmy pod czyjąś bramą. Zamkniętą, gwoli … Kontynuuj czytanie »

13 komentarzy

Beskid Niski – słonecznie

Śniadanie przeszło nasze oczekiwania, wprost wyśmienite, na poziomie wielkopolskim, a dalej to już było szaleństwo. W. w swej złośliwości przeszedł samego siebie. Erynia co prawda zasugerowała wcześniej by wybrał kilka cerkiewek na Szlaku Architektury Drewnianej ale nie spodziewała się jedenastu punków nie licząc tego „po drodze”. Tym razem mieliśmy wiele szczęścia bo była akurat niedziela i wiele z kościołów i cerkwi było otwartych – już lub jeszcze. Zaczęliśmy … Kontynuuj czytanie »

1 komentarz

Beskid Niski – deszczowo

Mama Erynii dała się namówić na sanatorium w Wysowej – tym razem z bólem wielkim. Dla nas, wypad w tamtą stronę tradycyjnie stał się okazją do obejrzenia okolicy. Dodatkowo zmotywował nas Pudelek, którego relacje z pieszych wędrówek ([1], [2]) zapowiadały ciekawe przeżycia. Zanim jednak ruszyliśmy w trasę, jak zwykle zawitaliśmy na obiad do Gościnnej Chaty. O ile jadło wciąż trzymało poziom, o tyle byliśmy zawiedzeni czasem oczekiwania … Kontynuuj czytanie »

2 komentarze

Płaza

Zazwyczaj oboje psioczymy na „fejsbuka”, że jest okropnym pożeraczem czasu (znane niestety z autopsji) ale tym razem okazał się przydatny. Koleżanka Erynii wrzuciła tam bowiem informację o XX Małopolskich Dniach Dziedzictwa Kulturowego. Znudzona Erynia kliknęła na link i doszukała się informacji o XIX-wiecznym piecu kręgowym w pobliskiej Płazie Wapienniku (Wapiennik to „dzielnica” Płazy), zazwyczaj niedostępnym do zwiedzania. Erynii temat nic nie mówił, więc postanowiła go zgłębić. Z kolei … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

od Pieskowej Skały do Tenczynka

W ostatni dzień zwiedzania Polski z Daro rzuciliśmy okiem na parę miejsc położonych bliżej Chrzanowa. Pierwszym z nich był zamek Pieskowa Skała. Pogoda piękna, ludzi jeszcze niewiele, z przyjemnością weszliśmy na zamek i zwiedziliśmy, w niezbyt wielkim towarzystwie, pomieszczenia zamkowe. Ciekawe, że „papucie” filcowe były wymagane tylko do adidasów. Niestety we wnętrzach zdjęć robić nie było można – prawo gospodarza. Po drobnym spacerze po piętrach przyszedł czas na spacer po lesie, krótki, … Kontynuuj czytanie »

2 komentarze

Kraków z Przewodniczką

Kolejne dni przeznaczyliśmy na Kraków ale, na pierwszy ogień, poszedł skansen w Wygiełzowie – leży po drodze do Krakowa (to był to już nasz „kolejny raz”). Właściwe zwiedzanie zaczęliśmy dopiero w Krakowie i to w sposób dla nas nietypowy – z przewodnikiem. Powodem takiego podejścia do zwiedzania była pochodząca z Gruzji Daro i nasza znajomość języka rosyjskiego – zbyt słaba, by móc oprowadzać Gruzinkę po tak bogatym w historię mieście jak Kraków. Mogliśmy mu … Kontynuuj czytanie »

2 komentarze

Mała Panew

W rozmowach rodzinnych padło słowo „kajak” w połączeniu ze słowem „spływ”. Och te rozkoszne iskierki w Erynich oczach… Jako że Erynia nie ma zbyt dużo urlopu, poszukaliśmy trasy bliżej domu, zgarnęliśmy syna W. z dziewczyną i trafiliśmy na Małą Panew. Przy rzece funkcjonuje kilka wypożyczalni kajaków, oferujących spływy dzielone na odcinki w różnych konfiguracjach, od Krupskiego Młyna do Jeziora Turawskiego. Spływy odcinkami można ze sobą łączyć spędzając, w ten sposób, nawet … Kontynuuj czytanie »

4 komentarze

Okolice Solca – powodzenia i niepowodzenia

Następnego dnia ustawiliśmy ostatnie zabiegi tak wcześnie by po zabiegach móc pojechać na zwiedzanie okolicy. Tym razem trasę wymyślał W., Erynia jedynie zażyczyła sobie serów z Farmy Jaga. No to poszło. Najpierw były Bejsce z kościołem, w którym „niejacy” Firleje ufundowali piękną kaplicę. Kaplica była akurat w renowacji ale grupa konserwatorów zwróciła nam uwagę na trzynastowieczne freski właśnie odrestaurowane i zabezpieczone. W Bejscach jest jeszcze drugie ciekawe miejsce – … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Szydłów i Kurozwęki

Po południu, po zabiegach, wyskoczyliśmy do Szydłowa, nazywanego mocno na wyrost „polskim Carcassonne”. Jedna brama, resztki czegoś co nawet na zamek nie wygląda, szczątkowa fosa i kilometr murów, kilka kościołów, z czego jeden w ruinie, oraz synagoga to trochę za mało by porównać mieścinę, którą można obejść spacerkiem w niecałą godzinę, do francuskiej twierdzy. Same mury wyglądają bardzo przyjemnie, ale przy wjeździe do miasta, spory ich fragment zasłania duża reklama centrum ogrodniczo-budowlanego. … Kontynuuj czytanie »

7 komentarzy