browser icon
Używasz niezabezpieczonej wersji przeglądarki internetowej . Należy zaktualizować przeglądarkę!
Korzystanie z przestarzałej przeglądarki sprawia, że komputer nie jest zabezpieczony. Proszę zaktualizować przeglądarkę lub zainstaluj nowszą przeglądarkę by bezpieczniej, szybciej i przyjemniej doświadczać użytkowania.

Polanka Wielka i Osiek

do albumu zdjęć

Polanka Wielka

Z Porębą Wielką sąsiaduje Polanka (a jakże!) Wielka. Tam, w strugach deszczu rzuciliśmy tylko okiem na remontowany drewniany kościółek św. Mikołaja. Tabliczka: „Wstęp wzbroniony”, nie zachęcała do wejścia, ale za to zmotywowała W. do sprawdzenia czy to prawda. Nie była! Osoba należąca do ekipy konserwatorskiej spytana (przez W.) „Czy to Pan może nas wyrzucić?”, odpowiedziała: „Mogę, ale nie muszę!”. Niestety nie mogliśmy wejść do wnętrza, bo ktoś zabrał klucze, ale jak otworzą świątynię po remoncie (planowane na 2021 r.) to pewnie zajrzymy, szczególnie że najwyraźniej przegapiliśmy kolejny… pałac. Do tej pory sądziliśmy, że to Dolny Śląsk jest pałacowym zagłębiem, ale i Małopolska nie od macochy…
Z Polanki Wielkiej jest już rzut beretem do Osieka. Zaparkowaliśmy przy stawach, i parkową ścieżką (zaszlabanioną dla pojazdów), przeszliśmy wzdłuż oficyn i zabudowań gospodarczych do pałacu. Ten ostatni wybudowany został w stylu mauretańskim, przez znanego nam z Poręby Wielkiej architekta Lanciego. Cały kompleks składa się głównego budynku, zabudowań gospodarczych oraz trzech oficyn o wdzięcznych nazwach:
do albumu zdjęć

Pałac w Osieku

Ogrody, Kasztel i Dom Sędziego. Z ręką na sercu pewni jesteśmy „Ogrodów” – nomen omen, są otoczone kwiatami, z dużą przewagą azalii. Dalej były drzewa ustawione w szpalerze, przejście przez most i… pozbawiona okien i dachu oficyna „Kasztel”, kawałek dalej potężne błotniste klepisko, a za nim mauretański pałac w trakcie remontu. Przyznajemy, że to dookólne błoto (od paru dni padał deszcz a i pobliskie stawy rybne robiły swoje) zniechęciło nas do bliższych oględzin, a szkoda bo dopiero po powrocie doszukaliśmy się zdjęć wnętrz, po których widać, że architekt Lanci poszalał.
Franciszek Maria Lanci

F.M.Lanci

Darujmy sobie całą historię miejsca, od tego są encyklopedie, nadmienić wszakże warto, że w pałacu gościli między innymi prezydent Ignacy Mościcki, generał Józef Haller, marszałek Józef Piłsudski i kardynał Adam Stefan Sapieha, czy artyści: akwarelista Julian Fałat. W czasie drugiej wojny światowej majątek przejęli Niemcy, zmuszając właścicieli do opuszczenia Osieka, a po 1945r. posiadłość została znacjonalizowana i rozparcelowana. Rodzina dostała zakaz zbliżania się do swych dawnych dóbr na odległość 30 km. Po wielu przebojach, Rudzińscy odzyskali pałac wraz z zabudowaniami gospodarczymi, ale zabrakło pieniędzy na utrzymanie. Finalnie dwa lata później posiadłość wylądowała w rękach biznesmena z Pszczyny, który zamierzał tam uporządkować park, wybudować hotel, wynajmować pomieszczenia na konferencje i wesela, a wszystko to miało się wiązać z przesiedleniem mieszkańców „Ogrodów”.
Póki co, minęło pięć lat, końca remontu nie widać, a po stanie tablicy informacyjnej można wnioskować, że dawno nic tam się nie działo. W oficynach wciąż są mieszkańcy, wypieszczone ogrody „Ogrodów” zachwycają oko, na równi z, sąsiadującym z nimi, zachaszczonym parkiem. Przyznajemy, że te dzikie róże, czarny bez a nawet pokrzywy do pasa dodają temu miejscu sporo uroku. Wisienką na torcie były dzikie irysy rosnące na brzegach stawu. A nam wciąż było żal, że nie mogliśmy obejrzeć wnętrz pałacu.
poprzedni
następny

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.