browser icon
Używasz niezabezpieczonej wersji przeglądarki internetowej . Należy zaktualizować przeglądarkę!
Korzystanie z przestarzałej przeglądarki sprawia, że komputer nie jest zabezpieczony. Proszę zaktualizować przeglądarkę lub zainstaluj nowszą przeglądarkę by bezpieczniej, szybciej i przyjemniej doświadczać użytkowania.

muzea

Oleśnica

W końcu dotarliśmy do Oleśnicy, miasta co najmniej z trzynastego wieku (sądząc po pierwszej wzmiance), choć na pierwszy rzut oka tego nie widać – w krajobrazie dominują bloki. Stan ten zawdzięczamy głównie (choć nie tylko) sołdatom Armii Czerwonej, którzy w 1945 roku, nadmiernie świętując 1 i 9 maja, podpalali całe pierzeje kamienic zdobytego miasta. Zniszczenia sięgnęły nawet 80% zabudowy. Wracając do wcześniejszych czasów, miasto należało pierwotnie do Piastów oleśnickich. Po bezpotomnej śmierci … Kontynuuj czytanie »

2 komentarze

Dwa jarmarki

Z Dolnego Śląska wróciliśmy tak zachwyceni Targiem Rolnym w Siedlęcinie, że gdy Erynia usłyszała o BioBazarze w Katowicach niebezpiecznie byłoby jej się opierać. Bazar można znaleźć przy ulicy Brackiej 20, w jednym z budynków dawnej huty Baildon. Czym właściwie jest BioBazar? Przede wszystkim targiem z żywnością i wyrobami ekologicznymi, kupowanymi bezpośrednio od gospodarzy czy producentów. Jest również miejscem, gdzie można przekąsić małe i nieco większe co nieco, bazujące na składnikach … Kontynuuj czytanie »

2 komentarze

Dwór i Sami Swoi

Znad zapory planowaliśmy przejechać prosto do Lubomierza, do muzeum Kargula i Pawlaka, ale W. dał po hamulcach w Maciejowcu, bo rzucił mu się do oczu budynek sprawiający wrażenie kamiennego zamku. Zamek to co prawda nie był, ale zabudowania renesansowego dworu także robiły wrażenie. Teoretycznie Dwór jest w remoncie ale jakoś specjalnie nie widać by coś się tam działo. Zupełnie inaczej sprawa się ma z pobliskim pałacem. Tam roboty może nie idą pełną … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Huta Julia

Po tak mile rozpoczętym dniu, wpadliśmy do Jeleniej Góry zasilić portfele gotówką (dobre jedzenie kosztuje) i W. zoczył tam drogowskaz na hutę szkła w pobliskich Piechowicach. Pomysł był dobry, ale razem z nami wpadło na niego wielu turystów – aura nijak nie sprzyjała górskim wycieczkom. No nic, w tłumie wypiliśmy kawę w kawiarni przy hucie i w tłumie zwiedzaliśmy. A było co zwiedzać. Obiekt ma historię prawie dwustuletnią, najpierw niemiecką (Huta … Kontynuuj czytanie »

2 komentarze

Targowisko pod Wieżą

  Z jednej strony Erynia nie może usiedzieć w domu, gdy jest trochę więcej wolnych od pracy dni, z drugiej ma zdolność do wynajdowania ciekawych miejsc. Tym razem znalazła okolice Jeleniej Góry i, jako kwaterę, Kuźnię nad Bobrem znajdującą się w w trzystuletnim domu przysłupowym, we wsi Przeździedza, w krajobrazowym parku Doliny Bobru. Wyjeżdżając w piątek po pracy dotarliśmy na miejsce około 20., nie mieliśmy więc wiele możliwości oglądania posesji, ale W. wprost … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Stambuł [7] i do domu

Muzeum Sztuki Tureckiej i Islamskiej. Gdy chadzaliśmy wieczorami po parku Sułtana Ahmeta (dawny hipodrom), zauważyliśmy jeszcze jedno muzeum łapiące się na kartę muzealną: Muzeum Sztuki Tureckiej i Islamskiej. Trzeba tam było zajrzeć przed wyjazdem. Sama placówka została otwarta już w 1913 roku, a pierwszą siedzibą były zabudowania w kompleksie Meczetu Sulejmana (Süleymaniye Camii). Dopiero w 1983 roku, przeniesiono muzeum do, zbudowanego na gruzach hipodromu, szesnastowiecznego pałacu Ibrahima Paszy … Kontynuuj czytanie »

4 komentarze

Wyspy Książęce

Erynia może nie śniła o księciu z bajki ale Wyspy Książęce – czemu nie?! Nadszedł więc czas i na te wyspy (Prens Adaları), zwane również Wyspami Czarownymi (Kızıl Adalar). Są one podobno ulubionym miejscem wypadów weekendowych Stambulczyków. Skąd nazwa? Ano stąd, że w czasach bizantyjskich było to „wygodne miejsce zsyłki” książąt i królowych, którzy popadli w niełaskę. A że na wyspach były klasztory, to cóż prostszego jak zamknąć delikwenta bądź -tkę w powyższym? … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Stambuł [4]

  Muzeum Archeologiczne. Do Muzeum Archeologicznego [Tr] dotarliśmy drogą od strony hotelu. Pomimo iż spora jego część była w remoncie, i niedostępna dla turystów, zbieraliśmy szczęki z podłogi. Autorki jednego z przewodników po Turcji napisały, że gdyby muzeum z takimi zbiorami znajdowało się w jakimś zachodnim (europejskim czy amerykańskim) mieście, waliłyby tam tłumy drzwiami i oknami. Tu musi walczyć o uwagę z sąsiadującymi z nim: Topkapi i Hagia Sophia. Panie dodały również, … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Stambuł [3]

  Muzeum Dywanów. Dzień rozpoczął się bardzo przyjemnie, gdy okazało się, że pani szykująca śniadanie jest Gruzinką. W. jak zwykle zaczął niuchać gdy usłyszał że rozmawia z innymi klientami po rosyjsku. Nie mógł sobie odmówić przyjemności zagadania… i tak jakoś od słowa do słowa dowiedzieliśmy się, że pracowała 7 lat w Rosji, w Jarosławiu, a teraz pracuje w Stambule. Imię Fatima w żaden sposób nie przystawało nam do jej pochodzenia z Tbilisi. Było widać, że te parę słów … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Stambuł [2]

  Hagia Sofia, grobowce sułtanów, pałac Topkapi, Cysterna Bazyliki, Wielki Bazar i parę meczetów. Dzikim wakacyjnym świtem (czytaj po 9.) przeszliśmy się do niegdyś bizantyjskiego kościoła Mądrości Bożej, następnie meczetu, a obecnie muzeum Hagia Sofia (tur. Ayasofya). W kasie muzealnej kupiliśmy kartę pozwalająca zobaczyć 12 (14) muzeów w pięć dni. Wszystkich nie zobaczymy, ale chodziło nam bardziej o unikanie kolejek. Sama Hagia Sofia ciut … Kontynuuj czytanie »

13 komentarzy

Szerencs, Eger i Jozsef Simon

W. znalazł w internecie informację, że w Szerencs oprócz bramy i kościoła zaprojektowanego przez Imre Makowecza, które obejrzeliśmy już kiedyś, jest i zamek Rakoczego, postanowił więc go odwiedzić. Zamek obejrzeć mogliśmy jedynie powierzchownie, choć dało się przejść przez dziedziniec zamkowo-hotelowy a nawet obejrzeć minimuzeum składające się z paru sal, pokazujące drobny zarys dawnej poczty, oraz całkiem przyzwoity urywek ze zbiorów pocztówek. Cały zbiór składa się z około miliona kartek … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Oliwa i Gdynia

Dzień rozpoczęliśmy od wizyty w Katedrze Oliwskiej, by zobaczyć TE organy. Trafiliśmy już na końcówkę mszy, więc doczekaliśmy do końca, mając przy okazji darmowy minikoncert odegrany jako ostatni utwór na wyjście z kościoła. Tak, te organy zdecydowanie warto było obejrzeć, a i warto byłoby trafić na jakiś koncert. Podobno większe koncerty odbywają się końcem sierpnia. Ale nie tylko organy są interesujące w tym przybytku kościelnym. Interesująca jest i historia tego miejsca … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Stary Gdańsk

…czyli muzealne szaleństwa W. Zaczęło się, jak zwykle w dużym mieście, od szukania parkingu, najlepiej bezpłatnego i jak się dobrze poszukało to się i taki znalazło całkiem blisko starego miasta w Gdańsku. Kilkaset metrów od Długiego Targu to żadna odległość a można było pooglądać zmiany, które zaszły tu przez ostatnich kilkadziesiąt lat. W. co prawda był w okolicach Trójmiasta w latach 80′ i 90′ XXw. ale tak bardziej szczegółowo zwiedzał te … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Kerhinet i Saliny Guérande

W okolicach były saliny – trzeba więc było je obejrzeć. Wielkie, powierzchniowo, zagłębie solne rozciąga się w pobliżu Guérande. Na mapie i z lotu ptaka (w przewodnikach) wyglądają barwnie, z bliska widać dlaczego. Ale zanim dojechaliśmy do salin zatrzymaliśmy się najpierw w (niby)historycznej wiosce (Kerhinet Historic Village). Wioska ta jest cukierkowym obrazkiem pokazującym dzieciom fałszywy obraz dawnej wsi. Dla nas za słodki, szczególnie że oboje znamy wsie i z wyglądu, … Kontynuuj czytanie »

2 komentarze

Carnac: miasto i kamienie

Carnac – miasto. Carnac kojarzyło nam się dotychczas jedynie z menhirami. Pewnie nie tylko nam i niejeden turysta zapewne na menhirach poprzestanie. Tymczasem warto było zajrzeć do samego miasta i tradycyjnie pozachwycać się architekturą domków, skorzystać z targowiska (trafiliśmy w niedzielę), zajrzeć obowiązkowo do muzeum prehistorycznego, w którym obejrzeć można, zebrane przy megalitach, artefakty od neolitu aż po epokę gallo-romańską. Takich ilości pięknych „lizanych” siekier (W. określa epokę kamienia gładzonego … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Quimper

Zaczęło się od Quimper, a właściwie jego starego miasta, leżącego między korytami rzek Odet i Steir. Całe jest ono usiane domkami i kamieniczkami z murem podobnym do szachulcowego. Niektóre budynki były proste, inne powyginane, wszystkie belki były kolorowe, niektóre były nawet rzeźbione – wyglądało to lepiej niż typowy mur pruski, choć niewątpliwie ten ostatni sprawia solidniejsze wrażenie. Poza nimi były i inaczej (czyli … Kontynuuj czytanie »

9 komentarzy

Imbach i Krems

W ostatni dzień postanowiliśmy dokończyć zwiedzanie Krems, które zaczęliśmy po odwiedzinach Göttweig. Ale po drodze wstąpiliśmy do Imbach na wiejskie targowisko w austriackim stylu. Był to budynek kamienny z wstawionymi do środka ławami i stołami a wokół nich, pod ścianami stoiska z wyrobami regionalnymi. A były tam i sery, i wyroby mięsno-wędliniarskie, i pieczywo, i zielenina, i miody, i bufet z napojami. Na ławach siedzieli mieszkańcy (dziwnym trafem wyłącznie starsi wiekiem) i posilali się rozmawiając. Delikatność nie pozwoliła nam robić … Kontynuuj czytanie »

3 komentarze

Opactwo Göttweig

Kolejnym celem było benedyktyńskie opactwo w Göttweig, które już kilka razy kusiło nas z daleka, a widoczne jest, trzeba przyznać, prawie zewsząd. Klasztor został założony nawet wcześniej niż w Melk (w 1083r.), ale nigdy nie zyskał aż takiego znaczenia. Ma to swoje zalety – nie jest tak oblegane przez turystów. Klasztor jest nazywany austriackim Monte Cassino, gdyż zarówno pod względem położenia jak i rozplanowania przypomina włoską siedzibę zakonu. Na dodatek … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Spitz

Pojedzeni ruszyliśmy dalej… do Spitz, bo W. spodobały się widoczne z drogi ruiny zamku i „trzeba by je zobaczyć”. Tylko jak do nich dojść? Nie było widać żadnej drogi prowadzącej. Poszukując drogi, trafiliśmy na Muzeum Żeglugi Rzecznej, z bardzo ciekawym i szeroko (od czasów rzymskich) poprowadzonym tematem żeglugi po Dunaju – z burłaczeniem włącznie (ponoć nawet wybijano dziury w skałach by na wbitych w nie belkach położyć deski po których szli ciągnący barki). Pomijając samą ekspozycję, … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Nowy Wiśnicz – Muzea

Nie samym zamkiem Nowy Wiśnicz stoi. W 1616 roku, król Zygmunt III Waza zezwolił Stanisławowi Lubomirskiemu od nowa lokować na prawie niemieckim miasto pod zamkiem Wiśnicz. Pomimo przywilejów jarmarcznych i prawa składu, miasto zaludniało się bardzo powoli. Komu chciało by się opuszczać pobliską, z dawna zasiedloną Bochnię? A w pobliżu znajdowało się jeszcze miasto – Lipnica Murowana. Dopiero gdy książę obiecał wolniznę oraz darmowe drewno z królewskich lasów na budowę … Kontynuuj czytanie »

2 komentarze