browser icon
Używasz niezabezpieczonej wersji przeglądarki internetowej . Należy zaktualizować przeglądarkę!
Korzystanie z przestarzałej przeglądarki sprawia, że komputer nie jest zabezpieczony. Proszę zaktualizować przeglądarkę lub zainstaluj nowszą przeglądarkę by bezpieczniej, szybciej i przyjemniej doświadczać użytkowania.

droga na Krym

Droga na Krym upłynęła nam pod znakiem DAI:
(Державна Автомобільна Інспекція).
Trzeba przyznać, że funkcjonariusze tej formacji są niezwykle kreatywni w wynajdywaniu powodów do zdobycia łapówki.
 
Sposób pierwszy: „70 – 50 – 30”.
Erynia prowadzi sobie autko po prostej, wyremontowanej drodze, nie ma najmniejszego powodu do zmniejszania prędkości, aż tu nagle wyrasta znak ograniczenia prędkości do 70 km na godzinę. Wyhamowała. Kilkadziesiąt metrów za nim wyrasta znak ograniczenia prędkości do 50 km. Nie zdążyła wyhamować. Za znakiem ograniczenia do 30 km, kilkanaście metrów dalej, stoją uśmiechnięci od ucha do ucha panowie z DAI…, zaprosili Erynię do radiowozu i przewieźli pokazać wszystkie znaki po kolei – uprzejmie i z uśmiechem!
„Daj, daj, daj, nie odmawiaj, daj
To, co masz najlepszego, daj”
Zasugerowali mandat 800 hrywien, Erynia wytargowła na 300.
Wniosek?
Przy ograniczeniu prędkości do 70 km, na Ukrainie od razu należy hamować do 50 km a najlepiej od razu się zatrzymać i powoli ruszać. To działa.
 
Sposób drugi: „STOP”.
W Polsce, z reguły stawia się ten znak w uzasadnionym miejscu. Na Ukrainie niekoniecznie:
Sytuacja 1.: wjazd na autostradę wolnym pasem, pasy łączą się jakieś 500m dalej, samochodów jak na lekarstwo – sielanka. Wjeżdżając w takiej sytuacji naturalnym jest sprawdzenie co się dzieje z lewej strony, głowa odruchowo wychyla się do bólu w lewo, a tymczasem… po prawej stronie, w tym właśnie miejscu, stoi sobie znak STOP! – a naprzeciwko, z pasa zieleni macha czarodziejską pałeczką uśmiechnięty pan z DAI.
(600 hrywien W. utargował na 300)
Sytuacja 2.: skrzyżowanie dróg równorzędnych (akurat droga w prawo zamknięta), wyczuleni (boleśnie) na znak STOP dostrzegamy go i owszem… 50m przed skrzyżowaniem, skąd nic nie widać. W. zatrzymuje się raz przed znakiem, drugi raz przed skrzyżowaniem, a na skrzyżowaniu stoi sobie DAI, i śmieje się od ucha do ucha ze świadomością „no nauczyliśmy was!!!”.
 
I najlepsze: Erynia jedzie sobie spokojnie w mieście Winnicji i nagle widzi w lusterku wstecznym migające kolorowe światełka czyli koguta. Ów kogut należał do radiowozu. Nastąpiła mała konsternacja gdyż wizja i owszem była ale fonii zabrakło. Jako że z koniem kopać się nie należy zjechała na sąsiedni pas, niekoniecznie prowadzący tam gdzie zamierzaliśmy dotrzeć. Migający samochód zniknął z pola widzenia, więc wykorzystała lukę i z powrotem wskoczyła na odpowiedni pas. Jakież było nasze zdumienie gdy za chwilę znajomy radiowóz znów pojawił się za nami, tym razem do wizji dołączyła fonia, znowu musieliśmy zmienić pas, a panowie z groźnymi minami wyprzedzili nasz samochód. Kilkanaście kilometrów dalej, tym razem bez pretekstu, umundurowani panowie pomachali na nas magiczną pałeczką i zadali pytanie czy w Polsce też tak lekceważymy Milicję. I owszem nie. Ale w Polsce kogutowi musi towarzyszyć sygnał dźwiękowy by samochód był pojazdem uprzywilejowanym (przynajmniej tak nas kiedyś uczyli). No i nasi, jak już są uprzywilejowani to zazwyczaj jadą szybko i sprawnie a nie jak… Ale te uwagi na szczęście zachowaliśmy dla siebie. I może dzięki temu tym razem obyło się bez wydatków…
Trzeba jednak uczciwie przyznać, że po zainkasowaniu (nie)należności panowie z DAI uprzejmie informowali nas o najbliższych patrolach na trasie.
 
Na szczęście nie tylko DAI tworzyła trasę. Przede wszystkim drogi. Główne, przelotowe trasy, w jakości lepszej niż autostrada A4 Katowice-Kraków. Autostrady to już istna bajka, gładkie jak stół, w Polsce niespotykane. Ukraiński kierowca TIRa zasugerował trasę przez Brody, zamiast jechać wprost ze Lwowa do Tarnopola. Była wygodna i szybka.

przewoźne pasieki

przewoźne pasieki

Już na Krymie przydrożnymi ciekawostkami były stragany – czasami całe targowiska – oraz pasieki na ciężarówkach z wojskowego demobilu.
 
 

poprzedni
następny

5 odpowiedzi na droga na Krym

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *