browser icon
Używasz niezabezpieczonej wersji przeglądarki internetowej . Należy zaktualizować przeglądarkę!
Korzystanie z przestarzałej przeglądarki sprawia, że komputer nie jest zabezpieczony. Proszę zaktualizować przeglądarkę lub zainstaluj nowszą przeglądarkę by bezpieczniej, szybciej i przyjemniej doświadczać użytkowania.

Wielkopolska

Wielkopolska

Poznań

Trudno nie wspomnieć, że w i poznańskim hotelu śniadania były równie obfite i smaczne, jak to w Wielkopolsce. Z ciekawostek: zamiast parówek, na ciepło podali białą kiełbasę. W. był wniebowzięty. Dobry humor nie opuszczał nas przez następnych kilka godzin, gdy w ramach kontaktów rodzinnych odwiedziliśmy w podpoznańskich Chybach dawno nie widzianą ciocię W. Poza kawą, domowym ciastem i lodami, delektowaliśmy się ciekawą rozmową z wujostwem i widokami pięknego ogrodu. Nie spieszyliśmy się z powrotem do miasta, mając świadomość, … Kontynuuj czytanie »

2 komentarze

Rogalin

Kolejnym punktem programu był Rogalin. Zawsze kojarzył nam się on z owianymi legendą Dębami Rogalińskimi, ale Rogalin, przede wszystkim, chlubi się pałacem Raczyńskich. Pięknie posadowiony „pomiędzy dziedzińcem i ogrodem” uchroniony w czasach II wojny światowej od zniszczenia bo „gościł” w swych podwojach szkołę Hitlerjugend, stracił jedynie znaczną część wyposażenia. Podczas działań renowacyjnych część dóbr udało się odnaleźć a część wyposażenia, na przykład bibliotekę, … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Kórnik

Po zakwaterowaniu się w Willi Nestor zdążyliśmy jedynie obejrzeć najstarsze w Polsce arboretum. Co prawda ma 32 hektary, ale da się je obejść w godzinę – nie to, co Wojsławice. Może i zapalony botanik spędził by tam więcej czasu, gdyż różnorodność szaty roślinnej jest ponoć największa w Polsce, ale dla przeciętnego zjadacza chleba „wszystko jest zielone, oprócz paru odcieni brązu”. My plasujemy się gdzieś pośrodku, więc spacer sprawiał … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Tarce, Radlin i Klęka

Kolejny punkt programu był nieplanowany ale bardzo malowniczy, na mapie „uratowanych zabytków”, w miejscowości Tarce, W. zoczył, niedawno odremontowany pałacyk, w zadbanym parku, pełniący obecnie rolę domu weselnego. Wnętrza pałacyku nas zauroczyły. Chociaż nie jest on zbyt stary, raptem 150 lat, to ma ciekawe dzieje a w swojej historii gościł nawet szkołę dla dziewcząt. Po zadbanym pałacyku zobaczyliśmy pierwsze ruiny w Wielkopolsce, tak że aż W. wcisnął hamulce, zaciekawiony „O … Kontynuuj czytanie »

2 komentarze

Pleszew sentymentalnie

Kolejny postój zrobiliśmy na cmentarzu w Pleszewie, gdzie W. zapalił znicze na grobach rodzinnych. Dla W. to nie było nic dziwnego Erynia zwróciła jednak uwagę na wielość grobowców. Tu też zaobserwowaliśmy dawny zwyczaj, którego Erynia nie znała – brak go „na południu”. Chodzi mianowicie o wygrabianie piaseczku dookoła grobów we wzorki. Kiedy W. wspominał, że w dzieciństwie chodzili z dziadkiem dwa razy w tygodniu na cmentarz z grabkami, Erynia traktowała to jako relikt minionej epoki. … Kontynuuj czytanie »

1 komentarz

Gołuchów

W. po kądzieli pochodzi z Wielkopolski, więc kiedy nadarzyła się okazja kolejnego przedłużonego weekendu, zaproponował wycieczkę sentymentalną w rodzinne strony. Erynia przyklasnęła, gdyż tam jej za często nie widzieli. Na pierwszy ogień poszedł niedooglądany zamek/pałac w Gołuchowie. Jest to co prawda pałac ale zbudowany dla księżnej Działyńskiej (de domo) Czartoryskiej, w stylu zamków nad Loarą, na podwalinach rezydencji obronnej, trudno więc o jednoznaczną nazwę. Kilka lat temu mieliśmy okazję być już w Gołuchowie, … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Antonin i Gołuchów

Od czasu do czasu trzeba odwiedzić groby rodzinne. W końcu powinniśmy pamiętać o tym skąd pochodzimy nie tylko w listopadzie – szczególnie że jesienią pogoda nastraja raczej depresyjnie niż retrospektywnie. Za to wiosna… też pogodą nie zachwyciła, mimo to pojechaliśmy do Wielkopolski. Po odwiedzeniu „rodzinnego” cmentarza należało pójść w las… no dobrze – do pałaców. Na pierwszy ogień poszedł Pałac Myśliwski Książąt Radziwiłłów w Antoninie. Świetny sposób na miłe spędzenie czasu, a przy okazji … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

powrót z Jezioraka

Zamek w Golubiu-Dobrzyniu dobrze odrestaurowany wydal nam się trochę pusty, co nie umniejsza w niczym opinii o przedsiębiorczości jego włodarzy, którzy potrafią rozreklamować i świetnie zagospodarować obiekt piękny a zabytkowy. …i ta armata! (grała w filmie „Potop”)   Toruń – pierniki i „rydz”, odpuściliśmy sobie „grzyba” i poszliśmy zwiedzać miasto. Zaczęliśmy od Pierników Toruńskich, a potem to już poszło gładko. W naleśnikarni spróbowaliśmy czy potrafią zrobić naleśniki bez nadzienia, ale za to chrupiące… nie potrafili. W pierogarni Stary … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz