browser icon
Używasz niezabezpieczonej wersji przeglądarki internetowej . Należy zaktualizować przeglądarkę!
Korzystanie z przestarzałej przeglądarki sprawia, że komputer nie jest zabezpieczony. Proszę zaktualizować przeglądarkę lub zainstaluj nowszą przeglądarkę.

zbytki i zabytki

Młoszowa – pałac

Odpalając rano internet, Erynia zoczyła artykuł w lokalnej gazecie, informujący o otwarciu na długi weekend bram zespołu parkowo-pałacowego w Młoszowej. Obiekt ten, choć znajdujący się przysłowiowy rzut beretem od Chrzanowa, funkcjonował gdzieś na obrzeżach naszej świadomości – wiedzieliśmy tylko, że należy do jakiejś instytucji i jest zamknięty dla zwiedzających. Dzisiaj postanowiliśmy przyjrzeć mu się bliżej. Pałac ma ciekawą historię, która … Kontynuuj czytanie »

2 komentarze

Kujawskie megality

Powrót z Kaszub, nie wyglądał początkowo na zbyt miły. Chmury tylko czasami i na krótko odsłaniały słońce, a znacznie częściej rosiły ziemię deszczem mniej lub bardziej rzęsistym. Postanowiliśmy jednak ulec sugestiom A. i A. i odbić odrobinę w bok od trasy, by obejrzeć Megality Kujawskie w okolicach Wietrzychowic. Wstępnie decydowaliśmy, że jak nam będzie dane, to i deszcz padać nie będzie, a jak „siły … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Złotów (… i historia)

Z muzeum skierowano nas do Informacji Turystycznej w starym spichlerzu, gdzie ponoć na jego najwyższym piętrze można by zobaczyć wystawę poświęconą przedwojennej szkole polskiej na Ziemi Złotowskiej. Faktycznie, była, a przemiły Pan na parterze budynku, gdy spytaliśmy o tę wystawę, zaczął nas zalewać informacjami – uwielbiamy to! I zaczęła się zabawa w pomieszaną opowieść o Złotowie i o szkołach, i o ludziach tutaj mieszkających od wieków … Kontynuuj czytanie »

2 komentarze

Złotów (… i muzeum)

W końcu dotarliśmy do Złotowa, jednego z ciekawszych miast regionu, zarówno pod względem geograficznym (5 jezior w obrębie miasta: Zaleskie, Miejskie, Baba, Proboszczowskie i Burmistrzowskie, chociaż Baba trzciną cokolwiek zarosła) jak i historycznym. Pierwsze pisane wzmianki o nim pochodzą już z 1370 r., aczkolwiek Legenda o Jeleniu przenosi nas w jeszcze starsze czasy Bursztynowego Szlaku. Przez wieki Złotów przechodził z rąk do rąk kolejnych właścicieli: … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Krajna

Po dniu kociewskim, przyszła pora na Krajnę. Erynia miała chrapkę na ten region od dawna, gdyż jest mało znany i jeszcze nie zadeptany przez turystów. W ustaleniu trasy pomogła nam Asia Z. wraz z rodziną – mieszkańcy Nakła nad Notecią, za co w tym miejscu składamy serdeczne podziękowania. Sama Krajna to bardzo ciekawy region, praktycznie od zawsze pałętający się po … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Arboretum w Wirtach

Erynia lubi leniuchować na Kaszubach, więc co z tym można zrobić? Tylko pojechać. Wzięliśmy więc przyjaciół z Łodzi i wylądowaliśmy na parę dni w Parszczenicy. A że samo leniuchowanie jej nie wystarcza, to Erynia wymyśliła sobie arboretum w Wirtach. Nic, że to 100km, dla W. to prawie nic, nawet po wczorajszej trasie dojazdowej, gdy poszliśmy spać około 2. po północy. A gdy … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Most, jeziora i Bory

Poprzedniego wieczoru wpadła nam w ręce mapka Kaszubskiej Marszuty w powiecie chojnickim, jedna z bogatej kolekcji map regionalnych Gospodarza. Rzuciliśmy okiem wyszukując miejsca, w których nas jeszcze nie widzieli i trasa zrobiła się sama. Zaczęliśmy od osady Chociński Młyn, gdzie młyna na Chocinie już dawno nie ma, ale na głównym skrzyżowaniu można podziwiać pięknie zachowaną kaszubską chatę oraz świeżo remontowany … Kontynuuj czytanie »

5 komentarzy

Równonoc w kręgach

Dzień równonocy wiosennej należało spędzić w odpowiednim miejscu. A. i A. zaordynowali wycieczkę do kamiennych kręgów gockich. Już kiedyś tam byliśmy, ale dobrze by było zobaczyć to miejsce w zimowej odsłonie. Po drodze rzuciła nam się w oczy Rynna Sulęczyńska i krótka osiemsetmetrowa ścieżka dydaktyczna biegnie wzdłuż przełomowego odcinka Słupi, na zachód od Sulęczyna. Fragment rzeki był o tyle ciekawy, że wyglądał … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Trasa na Kaszuby

Na początku roku odwiedził nas dawno nie widziany kolega Murphy, w efekcie czego W., z przyczyn rodzinnych, wylądował na cały miesiąc we Wrocławiu, a w lutym przywlókł do domu (według lekarza) zwykłą grypkę, która po zarażeniu Erynii okazała się zwykłym COVID-kiem. Tak zastał nas marzec. Nasze dotychczasowe plany podróżnicze poszły się paść, bo to i żadna przyjemność z wojaży, gdy kondycja … Kontynuuj czytanie »

2 komentarze

Akwileja

Powroty zawsze są trudne, więc by trochę poprawić sobie samopoczucie poddaliśmy się sugestii przemiłego recepcjonisty z Villa Foscarini Cornaro, który usłyszawszy o (według Erynii) brzydkim archeologicznym zboczeniu W., natychmiast zaproponował Akwileję, miasto w sąsiednim regionie: Friuli-Wenecja Julijska. Sami nie wiemy, jakim cudem ta nazwa nic nam nie mówiła – a powinna, szczególnie W., bo już w II w. p.n.e. utworzono tam kolonię … Kontynuuj czytanie »

6 komentarzy

Murano

Zanim stateczek płynący na Murano dotarł do tej wyspy, przepłynął wpierw w pobliżu wyspy cmentarnej (Cimitero di San Michele). Na wszelkie sugestie W. Erynia była jednak nieugięta: żadnych cmentarzy (i kaplic), płyniemy na Murano. Cóż było robić, W. ani pisnął i… wysiedliśmy na Murano. Wyspa ta rozpoczęła swe nowoczesne życie, podobnie jak reszta Wenecji w IX w., w czasach najazdów … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Bazylika i trzy muzea

Poranek dobił nas pięciogwiazdkowym śniadaniem, obsługiwanym przez pięciogwiazdkowych kelnerów. Na ogół czujemy się prawie wszędzie w miarę swobodnie więc co najwyżej mile zaskoczyło nas pytanie ile minut ma być gotowane jajko na miękko i sprzątanie talerzy po każdym użyciu. Mieliśmy jedynie problem z tym, czy wstając na chwilę od stołu, serwetkę odłożyć należy na stół czy na krzesło. … Kontynuuj czytanie »

2 komentarze

Plac św. Marka i Pałac Dożów

Pewnikiem znowu zapłacilibyśmy jak za zboże, ale Erynia uparła się spytać recepcjonistkę w willi czy zna jakiś tani parking w Wenecji. W. jak to mężczyzna, który już wytyczył trasę, nigdy by na to nie poszedł. Erynia pewnie też nie, ale usiłując coś znaleźć na „urządzeniu zastępczym”, pierwsze co znalazła to angielski tekst „20€ za 3 godziny parkowania?! … Kontynuuj czytanie »

6 komentarzy

Jaskinie Caglieron i Vittorio Veneto

Postanowiliśmy pojechać do Vittorio Veneto, miasteczka znanego (niektórym) z decydującej o zakończeniu I wojny światowej bitwy. Bitwa trwała od 24 października do 3 listopada 1918 r. i mimo dużych strat Włosi spuścili Austro-Węgrom taki wp… (łomot), że ci poprosili o rozejm, a po tygodniu wojna się skończyła. Zanim zabraliśmy się jednak za miasto, W. „musiał skręcić” w bok. Zaraz za wjazdem w granice miasta … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Treviso

Kilka kilometrów (bodajże 6) od willi, leży miasteczko Oderzo. Całkiem wiekowe, jak wszystko w tym kraju, mające mozaiki z czasów rzymskich w jednym z palazzo pełniącym funkcję (no jasne!) muzeum. Mimo usilnych starań nie udało nam się tutaj prawie nic zobaczyć, daliśmy więc sobie spokój z Oderzo (może kiedyś da nam szansę) i pojechaliśmy do większego Treviso. Mamy wrażenie, że mało … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Villa Foscarini Cornaro

Villa Foscarini Cornaro zaskoczyła nas ogromem posiadłości i wyposażeniem. Kontakt z recepcjonistami także był przyjemnością, spędziliśmy ponad pół godziny na rozmowach, a to był dopiero wstęp. Dostaliśmy piękny pokój z widokiem na podświetlony nocą park i fontannę. O poranku mieliśmy okazję lepiej się przyjrzeć całej posiadłości. Dzień zaczął się słonecznie, tak więc w spokoju przeszliśmy się po terenie Willi. Powiedzmy sobie szczerze, … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Chioggia

  No i skończył się nasz pobyt we Florencji. Po opłaceniu taksy turystycznej (49€) i opłaty za parking (125€) – podstawiono nam samochód pod hotel i po zapakowaniu ruszyliśmy na północ, mimo usilnych starań nawigacji by zostać we Florencji – na jednym ze skrzyżowań GPS wskazał nam niewłaściwe pasy, na których powinniśmy się ustawić i zrobiliśmy drobne kółeczko przed wylotem na … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Ogrody Boboli i Pałac Pittich

  Kolejnym miejscem, które Erynia chciała bezwzględnie do zobaczyć, były ogrody Boboli. I nie po to kupowała bilety łączone by zrezygnować z ogrodów i położonego przy nich Palazzo Pitti – chociaż skądinąd zarzekała się, że ma dość muzeów (kto by jej uwierzył!). No to wczesnym rankiem, szybkim krokiem przelecieliśmy przez miasto, zatrzymując się jedynie przez chwil parę przy Chiesa … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Muzeum i flaki

Pogoda zadecydowała o wyborze trasy. Zanosiło się na deszcz więc, mimo stanowczych zarzekań Erynii (dość muzeów), W. nie odpuścił Narodowego Muzeum Archeologicznego, szczególnie że bilety (combo) już były kupione. Miało ono zawierać kolekcję etruską, grecką i egipską. I zawierało. Niestety ekspozycja, mimo swej obfitości, straciła wiele na braku dobrego oświetlenia i gablotach z poprzedniego wieku (a może i starszych). Niektóre gabloty wyglądały … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Dwa kościoły, wilki i tatar

  Z Galerii Uffizi wyszliśmy nieźle skołowani i poszliśmy w kierunku franciszkańskiej bazyliki św.Krzyża po drodze podziwiając wielki zegar słoneczny pod Muzeum Galileusza. Basilica di Santa Croce pojawiła się w naszych planach tak jakoś zupełnie naturalnie. Tam, oprócz nagrobków zasłużonych florentczyków (Michała Anioła, Dante Alighieriego, Galileusza czy Machiavellego i innych) oraz kolejnych kaplic rodowych miejscowej arystokracji, niemało jest widocznych … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz