browser icon
Używasz niezabezpieczonej wersji przeglądarki internetowej . Należy zaktualizować przeglądarkę!
Korzystanie z przestarzałej przeglądarki sprawia, że komputer nie jest zabezpieczony. Proszę zaktualizować przeglądarkę lub zainstaluj nowszą przeglądarkę by bezpieczniej, szybciej i przyjemniej doświadczać użytkowania.

2021

Lipusz, Sominy i Płotowa dwa

Podczas rozmów wieczornych wpadliśmy ma pomysł by odwiedzić fabrykę porcelany Lubiana w Łubianej. W. zgłaszał zapotrzebowanie na litrową filiżaneczkę, A. i A. postanowili popatrzeć i może coś kupić. 63 km to w końcu nie tak daleko więc czemu nie. Dojechaliśmy w miarę szybko, kupiliśmy to co chcieliśmy i ruszyliśmy w drogę powrotną podglądając zauważone po drodze ciekawe miejsca. Pierwszym z nich był Lipusz. Miało tam być muzeum gospodarstwa wiejskiego. Trochę żeśmy go szukali, … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Dwa dworki i chałupa

Dalsza trasa prowadziła nas przez Charzykowy, aż zatrzymaliśmy się na chwilę we wsi Jarcewo, gdzie rzucił nam się w oczy świeżo odpicowany dwór (chroniony przez agencję ochrony), a także jeszcze nie odpicowana, na oko przedwojenna, gorzelnia oraz dawne zabudowania gospodarcze. Przeczucie nas nie myliło, choć właścicielem nie jest szef państwowej firmy paliwowej, a zaledwie wicemarszałek województwa pomorskiego (informacja od mieszkańca wsi, potwierdzona przez media). Kilometr dalej mamy kolejną wieś … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Most, jeziora i Bory

Poprzedniego wieczoru wpadła nam w ręce mapka Kaszubskiej Marszuty w powiecie chojnickim, jedna z bogatej kolekcji map regionalnych Gospodarza. Rzuciliśmy okiem wyszukując miejsca, w których nas jeszcze nie widzieli i trasa zrobiła się sama. Zaczęliśmy od osady Chociński Młyn, gdzie młyna na Chocinie już dawno nie ma, ale na głównym skrzyżowaniu można podziwiać pięknie zachowaną kaszubską chatę oraz świeżo remontowany budynek nadleśnictwa w dawnym dworku. Obecnie budynek z przyległościami należny … Kontynuuj czytanie »

5 komentarzy

Dzień lenia i spacery

Kolejny dzień był dniem lenia. Wstawać się nam specjalnie nie chciało. Piec się ładnie rozpalił i rozchodzące się wokół ciepełko zachęcało raczej do pozostania domu, szczególnie że poranek był cokolwiek dżdżysty. Właściwie dopiero po południu słoneczko zaszczyciło nas swoją obecnością. Na spacer wybraliśmy się więc dopiero po objedzie, smacznym aczkolwiek wegetariańskim. Może dlatego spacer nie był zbyt długi, ale A. i A. potraktowali to jako krótki rekonesans. … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Równonoc w kręgach

Dzień równonocy wiosennej należało spędzić w odpowiednim miejscu. A. i A. zaordynowali wycieczkę do kamiennych kręgów w Węsiorach. Już kiedyś tam byliśmy, ale dobrze by było zobaczyć to miejsce w zimowej odsłonie. Po drodze rzuciła nam się w oczy Rynna Sulęczyńska i krótka osiemsetmetrowa ścieżka dydaktyczna biegnie wzdłuż przełomowego odcinka Słupi, na zachód od Sulęczyna. Fragment rzeki był o tyle ciekawy, że wyglądał prawie jak rzeka górska (jej dno jest usiane … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Trasa na Kaszuby

Na początku roku odwiedził nas dawno nie widziany kolega Murphy, w efekcie czego W., z przyczyn rodzinnych, wylądował na cały miesiąc we Wrocławiu, a w lutym przywlókł do domu (według lekarza) zwykłą grypkę, która po zarażeniu Erynii okazała się zwykłym COVID-kiem. Tak zastał nas marzec. Nasze dotychczasowe plany podróżnicze poszły się paść, bo to i żadna przyjemność z wojaży, gdy kondycja sytuuje się pomiędzy prosektorium a sanatorium, a na histerię zachorował (prawie) cały świat. … Kontynuuj czytanie »

2 komentarze