browser icon
Używasz niezabezpieczonej wersji przeglądarki internetowej . Należy zaktualizować przeglądarkę!
Korzystanie z przestarzałej przeglądarki sprawia, że komputer nie jest zabezpieczony. Proszę zaktualizować przeglądarkę lub zainstaluj nowszą przeglądarkę by bezpieczniej, szybciej i przyjemniej doświadczać użytkowania.

Most, kościół i cud-galeria

do albumu zdjęć

Spacerkiem po Florencji (2)

do albumu zdjęć

Chiesa di Santa Trinita

W. posilony zacnym mięsem wpada na głupie pomysły. Z początku zaparł się na muzeum archeologiczne (Erynia: znowu muzeum!), szczególnie że usłyszał, że mają kolekcję etruską. Na poważny sprzeciw Erynii zareagował, wymyślając trasę ciut okrężną, za to bogatą w zabytki i, niestety, w miejsca do robienia w zdjęć.
Pierwszym przystankiem było Chiesa di Santa Trinita (kościół św.Trójcy), mieszcząca w sobie kilkanaście kaplic zdobionych freskami (między innymi Ghirlandaia) ufundowanych przez bogate rodziny florenckie. Kapliczki były ciemnawe, ale można je było doświetlić wrzucając monety do automatu, co niektórzy czynili. Z kronikarskiego obowiązku należy dodać, że W. dostał jobla fotograficznego. Następnie droga sama poprowadziła nad rzekę Arno z mostem nomen omen św.Trójcy,
do albumu zdjęć

Ponte Vecchio

skąd był ładny widok na drugą stronę miasta i wcale nie tak piękny, ale za to bardzo znany Ponte Vecchio czyli dosłownie Stary Most, nie bez przyczyny znany również jako Most Złotników. Zanim tam jednak dotarliśmy, przespacerowaliśmy się chwilę po drugiej stronie rzeki. Po krótkiej chwili dotarliśmy do wyżej wzmiankowanego mostu, gdzie z przyczyn pandemicznych było stosunkowo pusto (jak na możliwości florenckie), przez co nawet było widać stragany (zgodnie z XVIw. prawem wyłącznie złotniczo-jubilerskie) i można było spokojnie robić zdjęcia. Następnie trasa poprowadziła przez Galerię Uffizi i Palazzo Vecchio, z którego obejrzeliśmy tylko wieżę, przysłoniętą przez dźwig, gdyż rzecz jasna w okolicy odbywał się remont. W ogóle zauważyliśmy, że Florencja wykorzystuje covidowe czasy i związane z tym zmniejszenie liczny turystów, remontując ulice i odnawiając fragmentarycznie zabytki. W sumie chwalebnie, tylko czasem nie da się łatwo przejść przez niektóre ulice.
W Galerii Uffizi, rzuciliśmy okiem na kasy – puste! Na stronie internetowej zalecali zakup biletów online by mieć pewność wejścia do galerii, a tu nie mieliśmy najmniejszych problemów z nabyciem pięciodniowego combo za 38€ na powyższą galerię, muzeum archeologiczne, palazzo Pitti i ogrody Boboli. Oby nie padało! Przyznajemy, że pękliśmy (Erynia), bo obiecaliśmy sobie (Erynia) dać szlaban na muzea. Ale z drugiej strony, czy trafi nam się jeszcze okazja na taki zestaw bez dzikiego tłumu dzikich turystów? Zwiedzanie galerii rozpoczyna się od drugiego piętra, gdzie na samym korytarzu łączącym oba skrzydła budynku warto zadrzeć głowę i podziwiać bogato malowane sufity oraz setki portretów znanych postaci: polityków, koronowane głowy

Sufit Galerii Uffizi - 8min (dla wytrwałych)

z całej Europy oraz szeroko pojętego Wschodu wliczając w to również Sulejmana Wspaniałego i Roksolanę, arystokratów, renesansowych artystów i naukowców. Erynia doszukała się dwóch polskich królów (Stefana Batorego i Zygmunta III) oraz Jana Zamojskiego. To by się nawet zgadzało, bo jak nas pamięć nie myli to Jan Zamojski podróżował do Włoch i stąd zaczerpnął pomysł na swoje miasto idealne – Zamość. Podobno jest jeszcze Jan III Sobieski, ale nie chciało nam się go szukać.
do albumu zdjęć

Galeria Uffizi

Wracając do właściwych kolekcji, zaczęło się od wczesnośredniowiecznych obrazów religijnych Giotta, przez Boticellego (można było w spokoju pokontemplować Narodziny Wenus czy Wiosnę), przez malarstwo renesansowe (Lippi, da Vinci, Buonartti i wielu innych), aż do czasów późniejszych. Oglądając na żywo (a nawet w spokoju) kolejne obrazy Tycjana, Rubensa czy Caravaggia, człowiek już prawie przestał zwracać uwagę na Cranachów (dwóch) czy Albrechta Dürera.
poprzedni
następny

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.