browser icon
Używasz niezabezpieczonej wersji przeglądarki internetowej . Należy zaktualizować przeglądarkę!
Korzystanie z przestarzałej przeglądarki sprawia, że komputer nie jest zabezpieczony. Proszę zaktualizować przeglądarkę lub zainstaluj nowszą przeglądarkę by bezpieczniej, szybciej i przyjemniej doświadczać użytkowania.

Dolny Śląsk

rejon południowo-zachodni Polski, Sudety i Wrocław

Pałac Gorzanów

Przyszedł czas na opis przyczyny całego tego zamieszania. Pewnego dnia, wyświetliła się Erynii na FB, reklama portalu Wspieram.to, oferująca, między innymi, nocleg w Domu Zarządcy przy pałacu w Gorzanowie. Dochód z tego miał wspomóc renowację pałacowych wnętrz. Tak zacny cel nie mógł pozostać bez odzewu. Erynia zareagowała natychmiast. Pozostało jedynie określić termin przyjazdu. Pojechaliśmy i dojechaliśmy na miejsce… od tyłu i szczęki trochę nam opadły – jeszcze … Kontynuuj czytanie »

2 komentarze

Kłodzko

Przyszedł w końcu czas na Kłodzko. Byliśmy już tutaj co prawda parę lat temu, ale niewiele wtedy zobaczyliśmy, będąc praktycznie tylko przejazdem. Tym razem mieliśmy trochę więcej czasu. Chcieliśmy zacząć od kirkutu ale z jednej strony trudno było się do niego dostać a z drugiej ponoć był zamknięty, więc poszukiwania porzuciliśmy na rzecz głównych atrakcji Kłodzka: Rynku, Twierdzy i podziemi. Udało nam się w miarę łatwo zaparkować prawie pod centrum … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Parę pałaców

Kontynuacją powtórki z już widzianych miejsc były odwiedziny w trzech pałacach. Po drodze Erynia zarządzała jednak postoje na zdjęcia pól obsianych miododajną facelią (ma się ten rodzinny sentyment do pszczół), pól i gór, ale w końcu udało nam się dotrzeć do dawno nie widzianego Pałacu w Wojanowie. Dotychczas zazwyczaj witaliśmy się z nim przez bramę i jechaliśmy dalej. Tym razem zebraliśmy się na większy spacer i z przyjemnością zauważyliśmy zmiany: pięknie utrzymany … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Kolorowe Jeziorka

Z wielką przyjemnością zrobiliśmy sobie powtórkę z już widzianych miejsc, szczególnie dla nas miłą bo mogliśmy pokazać te miejsca M.Rozpoczęliśmy od sztandarowego punktu Rudaw Janowickich – Kolorowych Jeziorek. Jeszcze 10 lat temu, parkowało się na dziko, pod lasem, teraz prywatnych parkingów namnożyło się od groma. W efekcie działań naganiaczy, zrobiliśmy ciut dłuższą trasę niż początkowo planowaliśmy i zapłaciliśmy więcej niż mogliśmy. Teoretycznie można było … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Jawor, browar i ruiny

Po takiej dawce zamków przyszedł w końcu czas na sacrum – Kościół Pokoju w Jaworze. Byliśmy już tam jakiś czas temu, ale przez te lata renowacja została znacząco posunięta i powtórne jego zwiedzenie uznaliśmy za warte grzechu, szczególnie że M. jeszcze tego cuda nie widział. I warto było! Odrestaurowano już prawie całe wnętrze, a właściwie prawie wszystko co widać z centrum. Wygląda na to, że prace restauracyjne trwają jeszcze na balkonach. … Kontynuuj czytanie »

4 komentarze

Kamieniołom i trzy zamki

  Erynia nie może usiedzieć na czterech literach więc cóż było robić, zaproponowaliśmy M. wyskok na Dolny Śląsk, który mu się marzył już od jakiegoś czasu i po zorganizowaniu paru miejsc noclegowych ruszyliśmy w drogę. Trasa niby prosta, łatwa i przyjemna, ale znowu dopadło nas fatum A4 i pod Strzelcami Opolskimi zatrzymał nas korek. Staliśmy w nim chwil kilka aż ktoś zaczął nawracać i autostradą, pod prąd, dojechaliśmy do najbliższego zjazdu gdzie piękna … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Oleśnica

W końcu dotarliśmy do Oleśnicy, miasta co najmniej z trzynastego wieku (sądząc po pierwszej wzmiance), choć na pierwszy rzut oka tego nie widać – w krajobrazie dominują bloki. Stan ten zawdzięczamy głównie (choć nie tylko) sołdatom Armii Czerwonej, którzy w 1945 roku, nadmiernie świętując 1 i 9 maja, podpalali całe pierzeje kamienic zdobytego miasta. Zniszczenia sięgnęły nawet 80% zabudowy. Wracając do wcześniejszych czasów, miasto należało pierwotnie do Piastów oleśnickich. Po bezpotomnej śmierci … Kontynuuj czytanie »

2 komentarze

Dobra i Boguszyce

Pobyt u Mamy W. ma między innymi tę zaletę, że w drodze powrotnej zawsze można zrobić skok w bok, a Dolny Śląsk ma miejsc ciekawych dostatek. Tym razem głównym miejscem docelowym miała być Oleśnica, ale W. nie byłby sobą, gdyby nie wyniuchał kilku miejsc po drodze. Na pierwszy ogień poszedł zadbany, acz niepozorny z wyglądu, kościółek Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel w Dobrej. Z zewnątrz nic specjalnego: ceglane mury i drewniana dzwonnica, … Kontynuuj czytanie »

2 komentarze

Dwór Czarne i Łomnica

O ile Staniszów nas zniesmaczył, o tyle dawno nie widziana Łomnica zachwyciła. Nim jednak tam dotarliśmy, W. zatrzymał się w Jeleniej Górze przy Czarnym Dworze. Niby w renowacji pomogły fundusze unijne, i ponoć nawet jest zamieszkały (nie sprawdzaliśmy mimo rozpadającego się dzwonka u bramy), sprawiał – przynajmniej na razie – nieciekawe wrażenie. Jego otoczenie również. Za to w pięknie odrestaurowanym głównym pałacu w Łomnicy zorganizowano muzeum ze stała wystawą … Kontynuuj czytanie »

4 komentarze

Kuźnia, zamek i pałace

Poranek spędziliśmy w kuźni, podziwiając olbrzymie, wciąż działające palenisko, przez komin którego św.Mikołaj, wraz z worem prezentów, wszedłby bez najmniejszych problemów. Poza paleniskiem, w kuźni zachowało się jeszcze tyle wyposażenia (kowadło, sztance, etc.), że można tu urządzać warsztaty kowalskie, co zresztą miewało już miejsce. Przez 300 lat (od 1751r.) przewinęło się tu wiele rodzin, w tym rodzina Hauptmannów, do której należał Gerhart Hauptmann – niemiecki dramaturg i powieściopisarz, laureat … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Dwór i Sami Swoi

Znad zapory planowaliśmy przejechać prosto do Lubomierza, do muzeum Kargula i Pawlaka, ale W. dał po hamulcach w Maciejowcu, bo rzucił mu się do oczu budynek sprawiający wrażenie kamiennego zamku. Zamek to co prawda nie był, ale zabudowania renesansowego dworu także robiły wrażenie. Teoretycznie Dwór jest w remoncie ale jakoś specjalnie nie widać by coś się tam działo. Zupełnie inaczej sprawa się ma z pobliskim pałacem. Tam roboty może nie idą pełną … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Okolice Wlenia

Mieszkając w gminie Wleń, wypadało chociaż rzucić okiem na tutejsze atrakcje. Zanim jednak dotarliśmy do Wlenia, w samej Przeździedzy mieliśmy okazję obejrzenia pałacu. Został on kupiony przez mieszkańca Niemiec, który co prawda nie wie (do końca) co chciałby z nim zrobić, ale chce być właścicielem pałacu – i akurat to jedno mu się udaje. W samym Wleniu zaczęliśmy od okolicy Góry Zamkowej, gdzie przemiły Belg (poznaliśmy Pana) zakupił … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Huta Julia

Po tak mile rozpoczętym dniu, wpadliśmy do Jeleniej Góry zasilić portfele gotówką (dobre jedzenie kosztuje) i W. zoczył tam drogowskaz na hutę szkła w pobliskich Piechowicach. Pomysł był dobry, ale razem z nami wpadło na niego wielu turystów – aura nijak nie sprzyjała górskim wycieczkom. No nic, w tłumie wypiliśmy kawę w kawiarni przy hucie i w tłumie zwiedzaliśmy. A było co zwiedzać. Obiekt ma historię prawie dwustuletnią, najpierw niemiecką (Huta … Kontynuuj czytanie »

2 komentarze

Targowisko pod Wieżą

  Z jednej strony Erynia nie może usiedzieć w domu, gdy jest trochę więcej wolnych od pracy dni, z drugiej ma zdolność do wynajdowania ciekawych miejsc. Tym razem znalazła okolice Jeleniej Góry i, jako kwaterę, Kuźnię nad Bobrem znajdującą się w w trzystuletnim domu przysłupowym, we wsi Przeździedza, w krajobrazowym parku Doliny Bobru. Wyjeżdżając w piątek po pracy dotarliśmy na miejsce około 20., nie mieliśmy więc wiele możliwości oglądania posesji, ale W. wprost … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Kamienna Góra

Nie samymi sztolniami Kamienna Góra stoi. Aby przekonać się, co jeszcze może nas zaskoczyć, wróciliśmy do poszukiwań Informacji Turystycznej. Niestety, okazało się pod wskazanym adresem znajduje się budynek sądu a nie interesująca nas instytucja. Niespecjalnie zniechęceni, zrobiliśmy sobie rundkę dookoła miasta, jednocześnie podziwiając i żałując pięknych niegdyś kamienic. W końcu doszliśmy na Plac Wolności, gdzie w podcieniach znajduje się Muzeum Tkactwa, a zarazem IT… Połączyliśmy … Kontynuuj czytanie »

2 komentarze

Kamienna Góra, zamek i podziemia

Ruiny najwyraźniej były nam pisane tego dnia, gdyż do Kamiennej Góry (niem. Landeshut), wjechaliśmy również od strony Zamku Grodztwo, a raczej jego nędznych pozostałości. Obiekt, będący jedną z najokazalszych dziewiętnastowiecznych rezydencji na Dolnym Śląsku, przetrwał II wojnę światową, nawet zdążył być siedzibą PGR-u, aż do pożaru w 1964. Od tej pory obraca się w ruinę. Jedyną akcją, jaką podjął aktualny właściciel (prywatny), to wycięcie samosiejek ostatniej jesieni. … Kontynuuj czytanie »

8 komentarzy

Zamek Niesytno

Początek roku upłynął nam zamiennie na zmaganiach z bakteriami oraz wirusami. W międzyczasie odrabialiśmy zaległości rodzinno-towarzysko-remontowe, a po drodze zadziałał kolega Murphy, tak że nawet nie było czasu na drobniejsze wypady poza miasto. W końcu nadszedł ten dzień, ale nawet i tu kolega Murphy musiał namieszać: Erynia była świeżo po infekcji wirusowej i miała potężny katar, zaś pogoda… była skandynawska. Ale co tam, w końcu gdzieś jedziemy. Rzecz jasna, nie obyło się bez skoku … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Sobótka i Świdnica

W. byłby nieszczęśliwy, gdyby przy pobycie na Dolnym Śląsku nie odwiedził Sobótki. Wszak to tam czuje się jak w Domu. Tym razem mieliśmy chwilę czasu by zrobić sobie krótki spacer (he, he…), który z założenia miał skończyć się na Dolnym Schronisku (to dawna nazwa, teraz to Dom Wycieczkowy). W sumie założenie zostało osiągnięte, gdyż w końcu wylądowaliśmy na Dolnym Schronisku, tylko że wcześniej przeszliśmy przez wieżę na Wieżycy (górze Kościuszki). Jest to całkiem interesujący punkt widokowy. … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Wrocław – patriotycznie

Dzień Konstytucji postanowiliśmy świętować patriotycznie, a mianowicie oglądając Panoramę Racławicką. Co prawda już ją kiedyś widzieliśmy, ale było to dawno: Erynia w podstawówce a W. na studiach – najwyższy czas był na powtórkę. Całe szczęście, że bilety kupiliśmy wcześniej przez internet, bo w kasie o 9:00 rano wisiała karteczka z informacją, że biletów brak. Pogratulowaliśmy sobie przezorności. Samo zwiedzanie jest zorganizowane całkiem sensownie. Przy wejściu do budynku, jest stoisko z pamiątkami, przewodnikami … Kontynuuj czytanie »

4 komentarze

Powtórka z Dolnego Śląska

Kolejny wypad na Dolny Śląsk postanowiliśmy zacząć od miejsc niedooglądanych. Kilka lat temu byliśmy już w Mosznej, niestety zamek oglądaliśmy wtedy tylko zewnątrz. W środku znajdował się ośrodek leczenia nerwic i nie było szansy dokładniej zwiedzić dawnej siedziby rodu Thiele-Winkler. Jakiś czas temu doszły nas jednak słuchy, że ośrodek się wyprowadził (czy też zakończył działalność) a zamek można obejrzeć również od wewnątrz. Nie można było przepuścić takiej … Kontynuuj czytanie »

13 komentarzy