browser icon
Używasz niezabezpieczonej wersji przeglądarki internetowej . Należy zaktualizować przeglądarkę!
Korzystanie z przestarzałej przeglądarki sprawia, że komputer nie jest zabezpieczony. Proszę zaktualizować przeglądarkę lub zainstaluj nowszą przeglądarkę.

2024

Marina i dwa muzea

W ostatni dzień postanowiliśmy obejrzeć miejsca niedooglądane. Niebo co prawda trochę siąpiło, ale za to po wyjściu z hotelu przywitała nas tęcza. Bulwarem nadmorskim przeszliśmy do mariny, gdzie oprócz standardowych jachtów czy katamaranów trafiliśmy na zacumowaną replikę Kolumbowej Santa Marii, oraz na dużo bardziej interesujący trójmasztowiec, niestety ze zwiniętymi żaglami – jak to w porcie. Nie … Kontynuuj czytanie »

2 komentarze

Fort i muzeum fotografii

Po zaspokojeniu Monte-fobii można już było z Erynią rozmawiać o innych spacerkach po Funchal. Nie było więc większego problemu ze skierowaniem jej uwagi na Fort św. Jana Chrzciciela (Fortaleza de São João Baptista do Pico), szczególnie że pamiętała z przed paru dni, że po drodze było też co oglądać. Na początek zobaczyliśmy, totalnie zdziwieni, że praktycznie nie było oczekujących … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Monte i dwa ogrody

Ranek rozpoczął się świecącym słońcem, śpiewającymi ptakami i… dwoma wycieczkowcami w porcie. Jako że, według prognozy, miał być to ostatni słoneczny dzień naszego tu pobytu, Erynia zaparła się na Monte. Rzecz jasna, kolejka do kas była nie gorsza niż wczoraj, ale nic to, przeboleliśmy. Bardziej cierpieliśmy, gdy po odejściu od kas zobaczyliśmy dużo dłuższą kolejkę do … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Klasztor i ciastka

Klasztor św. Klary (Convento de Santa Clara) zbudowany był pod koniec piętnastego wieku typowo na bazie prostokąta z patio w środku. Z założenia miał być „ukryciem” cór szlacheckich, których nie udało się wydać odpowiednio za mąż. Zresztą, jednym z pomieszczeń do których można było zajrzeć, była cela takiej zamożnej z domu zakonnicy. Ciekawostką była ilość kościołów w tej budowli. Niezależnych kaplic też … Kontynuuj czytanie »

2 komentarze

Muzeum i kościół São Pedro

Po winie i rozmowie przyszedł czas na drobny spacerek – szczególnie, że parę kroków za winiarnią jest Ogród Miejski (Jardim Municipal do Funchal). W. dostał jobla na punkcie kwiatków (jak zwykle), aż ciężko go było z tego ogrodu wyciągnąć. Znalazł tam nawet drzewo kapokowe siejące woków skorupami i puchem. Wyjście z parku zaowocowało niewielką zmianą – W. znalazł … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Blandy’s Wine Lodge

Poranek był o tyle lepszy od poprzedniego, że Erynia zapanowała nad swoją głową – przynajmniej w zakresie bólowym. Ciągle jej się jednak po głowie wierciło Monte, Monte, Monte i Teleferico. Niestety, i tym razem, nie udało nam się zrealizować tej fobii. W porcie stał jeszcze drugi z wycieczkowców i widać to było po długości kolejki do kolejki linowej. W. nawet nie musiał … Kontynuuj czytanie »

2 komentarze

Spacer… i owocki

W. rano wyszedł na balkon i prawie zaklął: w porcie stały dwa wycieczkowce. No to będą tłumy w mieście. Wrócił do pokoju i zobaczył Erynię zapatrzoną w siebie – w swój własny, osobisty i porażający ból głowy, na który nie ma lekarstwa (Erynia z zasady unika środków przeciwbólowych). Nawet śniadanie nie zmniejszyło bólu. No to po jakimś czasie, W. zaproponował drobny spacer. Pomysł … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Spacer po Funchal

Jak to w sanatorium, poranki są najgorsze, bo trzeba się zwlec z łóżka. Ponieważ jest to jednak Madera, to i poranki są również milsze. Nie dało się wprost nie zauważyć dwóch rzeczy, od których odwykliśmy w codziennym życiu: ciszy i czarnych nocy. Obawialiśmy się trochę odgłosów hotelowych, bo nasz pokój położony był naprzeciw windy, przy przejściu do restauracji, ale cisza … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Madera sanatoryjnie

Po pół roku przymusowej przerwy od podróży, znowu nas zaczęło korcić. Na skutek zbiegu okoliczności mieliśmy (znów) wylądować na Maderze. W. kręcił nosem, bo „znów” i „przecież ostatnim razem zobaczyliśmy wszystko”. Erynia pozwoliła sobie(!) się z nim nie zgodzić, bo w 7 dni wszystkiego się nie zobaczy, a gdy z tych 7 dni, w 5 padają mniej lub bardziej ulewne deszcze, … Kontynuuj czytanie »

2 komentarze