browser icon
Używasz niezabezpieczonej wersji przeglądarki internetowej . Należy zaktualizować przeglądarkę!
Korzystanie z przestarzałej przeglądarki sprawia, że komputer nie jest zabezpieczony. Proszę zaktualizować przeglądarkę lub zainstaluj nowszą przeglądarkę by bezpieczniej, szybciej i przyjemniej doświadczać użytkowania.

Kaszuby

Kościół i kurhan

Po krótkim acz przyjemnym wypoczynku przyszło nam wracać do domu. Aby nie marnować czasu W. przeznaczył na ten dzień, odstający od pozostałych, kościół w Leśnie z najwyższą wieżą drewnianą w Polsce. Niestety, w dzień ten, niebo płakało. Łzy nie były rzęsiste lecz wystarczające by utrudnić nam zwiedzanie. Poza tym był poniedziałek, więc i kościoły odpoczywały po niedzielnej ciężkiej pracy. Na szczęście widoków z zewnątrz zamknąć nie było można więc obeszliśmy kościół do drzwi zamkniętych pukając (żadnej … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Kościoły ryglowe

Prognozy pogody – wciąż deszczowo-burzowe – zniechęciły nas ostatecznie do kajaków. Drewniany kościół z poprzedniego dnia natchnął z kolei W. do poszukiwań kolejnych egzemplarzy takowych na południowych Kaszubach. I owszem, takowe są. Zanim wszakże dotarliśmy do pierwszego, zatrzymaliśmy się w Sąpolnie (kaszb. Sąpólno / niem. Sampohl), zaintrygowani tablicą informacyjną przy starym cmentarzu ewangelickim. Otóż wedle informacji, obiekt został zrewitalizowany za pieniądze unijne. Realnie, owa rewitalizacja polegała … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Targ i kościół

Po porannym pożegnaniu Gospodarzy, zajrzeliśmy na zachwalany przez nich sobotni targ w Tuchomiu. Cóż, po Siedlęcinie niewiele rzeczy jest nas w stanie zachwycić. Targowisko miejskie składa się z kilku drewnianych budek na krzyż, z których trzy sprzedawały: niemiecką „chemię” do prania, ciuchy oraz… góralskie kapcie. Na Kaszubach?! Z rzeczy bardziej dla nas ciekawych – było mięso i wyglądające na domowe wędliny, domowy nabiał (mleko, śmietana, masło, twarogi), przetwory domowe oraz chleb. … Kontynuuj czytanie »

5 komentarzy

Koza i kościoły

Żeby nie było: Kaszubska Koza i kaszubskie kościoły – a nawet ukraińska cerkiew na Kaszubach, ale wszystko we właściwym czasie.   Nie będziemy zbyt oryginalni powtarzając kolejny raz: rok bez Kaszub to rok stracony. Erynia nie daje o tym zapomnieć i tylko patrzy by rzucić wszystko, posadzić W. za kierownicą i ruszyć na północ. Tym razem powitali nas Właściciele, którzy właśnie kończyli urlop. Początkowo mieliśmy (czytaj: Erynia) silne postanowienie dokonania spływu kajakowego ciekawszymi … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Oliwa i Gdynia

Dzień rozpoczęliśmy od wizyty w Katedrze Oliwskiej, by zobaczyć TE organy. Trafiliśmy już na końcówkę mszy, więc doczekaliśmy do końca, mając przy okazji darmowy minikoncert odegrany jako ostatni utwór na wyjście z kościoła. Tak, te organy zdecydowanie warto było obejrzeć, a i warto byłoby trafić na jakiś koncert. Podobno większe koncerty odbywają się końcem sierpnia. Ale nie tylko organy są interesujące w tym przybytku kościelnym. Interesująca jest i historia tego miejsca … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Stary Gdańsk

…czyli muzealne szaleństwa W. Zaczęło się, jak zwykle w dużym mieście, od szukania parkingu, najlepiej bezpłatnego i jak się dobrze poszukało to się i taki znalazło całkiem blisko starego miasta w Gdańsku. Kilkaset metrów od Długiego Targu to żadna odległość a można było pooglądać zmiany, które zaszły tu przez ostatnich kilkadziesiąt lat. W. co prawda był w okolicach Trójmiasta w latach 80′ i 90′ XXw. ale tak bardziej szczegółowo zwiedzał te … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Zamek w Malborku

Jak wiadomo, rok bez Kaszub to rok stracony. Gdy więc tylko nadarzyła się okazja dłuższego weekendu, a gościnny Gospodarz przekazał nam klucze, ruszyliśmy w wiadomym kierunku. Tym razem postanowiliśmy zobaczyć miejsca niedooglądane poprzednim razem. Na pierwszy ogień poszedł zamek w Malborku, którego, w październiku, pocałowaliśmy klamkę. W. ustawił GPSa na bliskie zamku parkingi, i już pierwszy okazał się pusty i bezpłatny, a gdzie na dodatek trafiło nam się przy nim stoisko … Kontynuuj czytanie »

6 komentarzy

Kaszubskie grzyby

Praca W., w trybie niezupełnie regularnym, ma swoje zalety. Jak się do tego dołożyło 2 dni urlopu oraz fakt że dawno nas na północy nie widzieli, to kierunek zrobił się sam. Właściciel nie miał nic przeciwko, wręczył nam klucze oraz długą listę rzeczy do zrobienia na zamknięcie sezonu. Jak zwykle przed wyjazdem na Kaszuby Erynię zaczęło boleć gardło – to taka jej świecka tradycja – W. udało się ją jednak zwlec … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Droga Kaszubska

Na sobotę Erynia zaplanowała Szwajcarię Kaszubską – 100km w jedną, 100km w drugą – drobiazg, nawet ładnie dało się ustawić trasę jadąc najpierw najdalej na północ do Garcza a następnie Drogą Kaszubską na południe. Oczywiście „po drodze”, w Węsiorach nad jeziorem Długim, odwiedziliśmy tajemnicze kręgi kamienne oraz kurhany przypisywane Gotom, ale któż to wie?!? W. nie czuł przy kamieniach żadnych energii (jak by je tutaj przyniesiono z innego miejsca) ale w miejscu zwanym … Kontynuuj czytanie »

8 komentarzy

Chojnice i Człuchów

Dalej nie przeszło już tak ulgowo. W końcu trzeba było coś w okolicy zobaczyć. Padło na Chojnice. Kiedyś jedna z większych twierdz zachodniej granicy państwa krzyżackiego dzisiaj także nie najmniejsze miasteczko. Z murów co nieco zostało i baszt też parę a do tego nastawienie do turystów było więcej niż wzorowe. Za zgodą obsługi zaparkowaliśmy przy stacji benzynowej i po kilkudziesięciu metrach dotarliśmy do Bramy Człuchowskiej. Szczęśliwym trafem znajduje się w niej Muzeum … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Sery, ryby, jagody i obżarstwo

Kolejny dzień minął nam pod znakiem obżarstwa. Jeszcze w domu Erynia wyszukała Kaszubską Kozę w Robaczkowie. Jest to gospodarstwo produkujące kozie sery i powiedzmy sobie szczerze, Kaszubska Koza nie potrzebuje naszej reklamy – te sery regularnie zdobywają nagrody w konkursach gastronomicznych i rankingach slow food a większość produktu ląduje bezpośrednio w kuchniach lepszych (a na pewno droższych) polskich restauracji w całym kraju. Na nasze szczęście zaanonsowaliśmy się dzień wcześniej, … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Parszczenica roboczo

Znów trafił nam się dłuższy weekend, którego rzecz jasna nie mogliśmy nie wykorzystać. Wybór padł na Kaszuby i Parszczenicę, gdzie mamy już stałe zaproszenie. Tym razem Erynii nie bolało gardło ale, jak mawiają, natura próżni nie znosi a „klątwa Parszczenicy”, zamiast ordnungu, muss sein. W sobotę wieczorem zadzwonił Gospodarz z dobrą i złą wiadomością: są już grzyby i szlag trafił pompę głębinową od studni. Pan T. całą sobotę … Kontynuuj czytanie »

Wstaw komentarz

Kaszubski Leonardo da Vinci i Biskupin

Dzień następny zaczął się od wielkiego sprzątania by dom zostawić w stanie nie gorszym niż go zastaliśmy. By wyjechać w miarę wcześnie, wstaliśmy świtem dzikim – jak dla nas, bo słońce już hulało po niebie. A plany mieliśmy na ten dzień szerokie, a wliczając w to powrót do domu to i dłuuuugie. Na początek przejechaliśmy przez Swornegacie by uzupełnić zapasy obrazków na szkle malowanych. Drugim miejscem były Brusy-Jaglie z interesującymi: Chatą Kaszubską i zagrodą twórcy ludowego, … Kontynuuj czytanie »

2 komentarze

Akwedukt, porcelana i zamek

Niedziela zaczęła się spacerkiem w okolice gdzie ponoć miały być jagody i grzyby. Były ponoć! To znaczy krzaków jagód było dużo, na nich jagód było mało a grzybów było nic – czego można się było spodziewać po wczesnoletniej porze. Spacer za to był przyjemny, Erynia pomrukiwała, że zapach lasu i jego odgłosy to jakby głaskanie po duszy. W. tym razem nie był aż tak poetyczny i po około godzinie spaceru odtrąbił odwrót. … Kontynuuj czytanie »

3 komentarze

Parszczenica, Swornegacie i Wdzydze

Ponad rok temu znajomy zaprosił nas do swoich letnich włości w Parszczenicy. Gdzie to jest? Otóż, po drugiej stronie Polski, w Zaborskim Parku Krajobrazowym. Jako że tam nas jeszcze nie widzieli to… Erynia nie mogła odpuścić. Planowo mieliśmy tam jechać we troje ale Erynię zmogła paskudna angina. W końcu W. pojechał tam sam z Gospodarzem, i choć zaproszenie nadal obowiązywało, sprawa na jakiś czas ucichła. Tego roku, pod koniec czerwca, Erynia … Kontynuuj czytanie »

3 komentarze